środa, 7 grudnia 2011

Szybki makaron ryżowy z kurczakiem marynowanym w sosie z mango i chilli

Słuchajcie dziś taki szybki przepis na kolacje, do zrobienia w 15 minut. Ja od czasu do czasu kupuję gotowe sosy w sklepach z orientalna żywnością. Sos słodko kwaśny z czosnkiem, czasem śliwkowy a teraz znalazłem z mango. Generalnie nie używam gotowców ale te w sklepach poświęconych produktom orientalnym są naprawdę dobrej jakości. Dziś przepis na 4 głodne osoby. Max 20 minut z podaniem.

1 opakowanie grubego makaronu ryżowego 250gr.
1 pierś kurczaka pokrojona na cieniutkie paseczki
1 cebula pokrojona w cienkie łudeczki
1 marchew pokrojona w cieniutkie słupki
4 ząbki czosnku wyciśnięte z praski
1 kawałek wielkości kciuka imbiru, drobno pokrojony w paseczki
6 łyżek sosu z mango
4 łyżeczki sosu sojowego
1 cytryna sok i skórka z niej otarta
2 łyżeczki oleju sezamowego
1 papryczka chilli pokrojona w cienkie kółeczka
1 garść świeżej kolendry

Jedziemy z koksem.
Kurczaka kroimy w paseczki i wsadzamy do miski. Dodajemy wyciśnięty czosnek, sos mango i sojowy, sok i skórkę z całej cytryny, imbir i chilli. Mieszamy, niech się chwilę te smaki wymieszają a kurczak dzięki cytrynie straci posmak drobiowy.
Gotujemy w dużym garze wodę, solimy i wkładamy makaron. Będzie mu potrzeba około 7 minut do ideału. Ma być lekko aldente. Trzeba go próbować co chwila aby nie zrobił się ryżowy gil.
Kiedy makaron wkładamy do wrzątku rozgrzewamy mocno patelnię. Wlewamy kilka porządnych chlustów oliwy z oliwek, kurczaka oraz cebulę i marchewkę. Wszystko razem mieszamy i smażymy około 5 minut. Mięso dojdzie bez problemu a marchewka i cebula będą zeszklone i gotowe, lekko chrupiące. To typowy ster-fry czyli z angielska mieszaj i smaż :)
Szybki, pyszny, i chrupiący.
Odcedzamy makaron na sicie i wkładamy na kilka sekund pod zimna wodę. Wtedy się zahartuje i nie będzie się dalej gotował. Wykładamy go na patelnię z kurczakiem, dodajemy 2 łyżeczki oleju sezamowego, skrapiamy jeszcze sosem sojowym i posypujemy kolendrą.

Bardzo proste i pyszne danko. Ostre smaki chilli, słodkie od sosu z mango, kwaśne od cytryny i słone od sosu sojowego. To to co nasze kubki smakowe kochają. Dobre zimne piwko pasuję tu pysznie.
B

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Pieczony dorsz z cudownymi śmietanowymi porami i soczewicą z pomarańczowym sokiem

Dziś przepyszna rybka z dodatkami. Chwilę to potrwa ale warto się chwilę pomęczyć. Pyszny pieczony dorsz, gotowana soczewica z dodatkiem czosnku, mięty, skórki z pomarańczy i soku z tejże jest obłędna a dodatek kremowych porów z sokiem i skórką cytrynową z dodatkiem tymianku i masła...sami zobaczycie :) przepis na 4 osoby. Do zrobienia w niecałą godzinkę.

2 duże filety z dorsza pokrojone na spore kawałki(może być mrożony)
2 szklanki soczewicy
3 spore pory
1 pomarańcza sok i skórka z niej
1 cytryna sok i skórka z niej
1 szklanka śmietanki 36% słodkiej
1 pęczek pietruszki
2 łyżeczki: mięty, oregano, tymianku,rozmarynu, kuminu, sumaku(fajne takie o smaku delikatnej cytryny) chili, pieprzu i suszonej pietruszki
pół kostki dobrego masła
2 garście dobrych oliwek (najlepsze są do tego takie małe prowansalskie) ale jak nie macie to dajcie takie zielone nadziewane papryką.
kilka ząbków wyciśniętego czosnku
pieprz, sól
oliwa z oliwek
1 kieliszek białego wytrawnego wina

Zaczynamy od marynowania ryby. Rybę kroimy na solidne porcje, dodajemy do niej sok z cytryny, trochę startej skórki z cytryny, pieprz, 2 ząbki czosnku (wyciśnięte), chlust oliwy z oliwek, pietruszkę suszoną, tymianek i rozmaryn oraz pokrojone w cienkie paseczki chili. Odstawicie na kilka minut.

Soczewicę zalewamy wodą. 2 szklanki soczewicy i 4 szklanki wody. Do soczewicy dodajemy skórkę z pamarańczy (drobno posiekaną lub startą), miętę, kumin, sól i łyżeczkę oregano. Gotujemy z przykrywką na średnim ogniu około 20 minut. (dosmaczymy ją później)

Pory myjemy i kroimy w cienkie plasterki. Wkładamy do garnka, podsmażamy na chluście oliwy 5 minut. Dodajemy sporo pieprzu, 3 ząbki wyciśniętego czosnku, śmietankę, sumak, sok i startą skórkę z 1 cytryny, i białe wino. zostawiamy to na delikatnym gazie na około 20 minut. Niech sobie bulka. Przemieszajcie to raz na jakiś czas.

Rybę układamy na dużej blasze skropionej oliwą. Na każdym kawałku kładziemy kawałek masła. Wkładamy do piekarnika na 25 minut do 200C.

Soczewica dochodzi. Kiedy jest aldente zdejmujemy ją z gazu. Dodajemy sok z całej pomarańczy, ze 3 porządne chlusty oliwy z oliwek, drobno pokrojoną pietruszkę i 2 wyciśnięte ząbki czosnku. Dosalamy. Delikatnie mieszamy i odstawiamy pod przykrywką aż rybka będzie gotowa.

Wszystko gotowe. Aromatyczna pomarańczowo miętowo kuminowa soczewica, cudowny kremowy por z aromatem cytryny i niesamowity dorsz z chili, pachnący rozmarynem i tymiankiem...

Bajka. Wino białe lub czerwone wskazane w dużych ilościach :) Ja niestety przesadziłem z ilością i dziś cały dzień był męczący ... ale przyjaciele z którymi spędziliśmy wieczór byli zachwyceni. Fakt, te wszystkie smaki były zachwycające i komponowały się ze sobą niewiarygodnie.

Ja ryb nie jadam więc zrobiłem dodatkowo chińszczyznę. Ale to już jutro wam napiszę.
Pamiętajcie gotowanie to radość i przyjemność a nie męka.
Buźka,
B

czwartek, 17 listopada 2011

Nadziewane bakłażany z curry i mlekiem kokosowym pachnące kolendrą

Jako że raczej rzadko jadam mięso a dodatkowo możemy bez problemu kupić fajne warzywa, dziś propozycja wegetariańska. Bakłażany są fantastyczne i tak naprawdę można nimi spokojnie zastąpić mięso. Trzeba je tylko odpowiednio doprawić. Porcja na 2 osoby do zrobienia w około pół godziny. Zapachy curry wydobywające się z piekarnika są niesamowite.

2 średniej wielkości bakłażany
1 cebula pokrojona w piórka
6 ząbków czosnku pokrojonych w plasterki
1 cytryna (sok i otarta skórka)
1 puszka mleka kokosowego
oliwa z oliwek
1 papryczka chili pokrojona w cienkie krążki
1 pęczek świeżej kolendry
1 łyżeczka kuminu(nie kminu), curry, kolendry(w kuleczkach), sproszkowanego chili i mięty
Jeśli macie w domu również garam masale będzie git, jak nie macie nic się nie stanie :)
sól i pieprz

Bakłażana płuczemy i kroimy na połowę (po długości). Łyżeczką wybieramy z niego miąższ tak aby zrobiła nam się duża pusta miseczka. Trzeba to robić delikatnie aby skórki szlag nie trafił.
Rozgrzewamy dużą patelnię i wkładamy na nią wszystkie przyprawy na kilka chwil. Niech się te przyprawy lekko nagrzeją będą bardziej aromatyczne (nie dodajemy mięty). Dodajemy naszego wydłubanego bakłażana i smażymy około 5 minut tak aby się lekko zgrilował. Dopiero teraz dodajemy pożądny chlust oliwy z oliwek i smażymy kolejne 5 minut. To zgrilowanie pozwoli bakłażanom się trochę zamknąć i nie wchłoną zbyt dużej ilości oliwy. Dodajemy czosnek, cebulę i podrzucamy patelnią aby się wszystko wymieszało i przeszło smakami. Po 3 minutach dolewamy mleko kokosowe sok z cytryny plus otarta skórka z niej i zostawiamy na średnim ogniu jakieś 5 minut aby mleko kokosowe nam się trochę zredukowało.
Bierzemy jakieś płaskie naczynie żaroodporne wlewamy tam chlust oliwy z oliwek. Nasze puste łódeczki wypełniamy farszem, posypujemy pokrojonym chili i mietą. Wkładamy naczynie do piekarnika rozgrzanego do 180C. na 20 minut. Wyjmujemy i posypujemy posiekaną kolendrą. Możemy jeszcze na koniec to wszystko lekko skropić sokiem z cytryny i oliwą.
Na zewnątrz mamy już cudownego, lekko zrumienionego bakłażana. W środku niesamowicie kremowy pachnący curry i mlekiem kokosowym farsz... Można to podać ze zwykłym sypkim białym ryżem np. ze skarmelizowaną cebulką. Ale fajniej podać to ze zwykłymi zgrilowanymi grzankami lub chlebkami pita.

A jak pokroicie w kostkę 2 pomidory, dodacie trochę oliwy z oliwek, kawałeczek posiekanego drobno imbiru i octu balsamicznego, trochę soli i mięty to będzie to dodatek wprost genialny do naszych indyjskich bakłażanów. Mega proste !
Bolek

niedziela, 13 listopada 2011

Jabłka w karmelu z migdałami i waniliowym mascarpone

Zima coraz bliżej, za oknem jakaś padająca mazia i mgła. Dziś zatem przepis na smutki i zimnicę. Jak raz to zrobicie mówię wam że będziecie chcieli to robić sobie codziennie.
Przepis dostałem od Darka Menkusa jednego z najlepszych stylistów jedzenia z którym pracuje już ponad 20 lat. No to szybko patelnia na gaz ! Przepis dla 3 osób. Zrobicie to w 10 minut.





















2 jabłka (najlepiej szarą renetę) albo jakieś inne kwaśne i twarde. Kroimy w dużą kostkę taką 4x4cm.
2 łyżki grubo zgniecionych migdałów lub orzechów laskowych albo włoskich
1 łyżeczka drobno posiekanej skórki pomarańczowej
4 duże łyżki miodu (wszystko jedno jakiego)
1 opakowanie sera mascarpone
1 laska wanili lub syrop waniliowy
1 duża łyżka masła
1 łyżeczka cynamonu
Patelnia na duży gaz. Wkładamy na nią masło i migdały lub orzechy. Jak masło zacznie bulgotać dodajemy miód, skórkę pomarańczową i jabłka. Podrzucamy patelnią tak aby jabłka obtoczyły się w miodzie i migdałach. Smażymy całość około 5 minut co chwila podrzucając patelnię. Nie mieszamy jabłek, bo łyżką czy łopatką porozgniatamy jabłka.
Niech się delikatnie przyrumienią. Kiedy jabłka się karmelizują robimy do nich genialny mega prosty dodatek.
Opakowanie mascarpone wkładamy do miseczki i dodajemy wanilię (rozcinamy wanilię wzdłuż i nożem wybieramy ze środka czarne nasionka) Mieszamy. Gotowe :)
Wykładamy jabłka na duży półmisek. Obok wykładamy waniliowe mascarpone.
Na słodkich jabłkach robi się delikatna skorupka. Połączenie tych słodkich cudeniek z wytrawnym mascarpone i wanilią jest niewiarygodny a chrupiący migdał... Nie wiem nawet jak to opisać! Specjalnie nie dodawałem do serka cukru, bo jest niepotrzebny. Wanilia wystarczy.
Jak mawiała Julia Child,
Bon apetit !

Dziękuję sklepowi www.coqlila.pl (wnętrza wsi francuskiej) za wypożyczenie naczyń do sesji !

poniedziałek, 7 listopada 2011

Superancka grillowana cykoria z gruszką, bekonem i serem pleśniowym

















Słuchajcie to jest na prawdę tak prosty przepis i tak pyszny że musicie tego spróbować ! Zrobicie go w 25 minut. Smaki i zapachy które się przechodzą są tak aromatyczne i cudowne że niestety będziecie potem chodzić na czworaka ! Ale warto :) Przepis dla 3- 4 osób. Podane danko z bagietką jest bardzo sycące ale i delikatne. A popite czerwonym winem szybko znika z żołądka.

1 bagietka
4 cykorie
8 plastrów cieniutkiego bekonu lub chudego boczku
1 gruszka
1 kawałek sera pleśniowego (tak aby pokruszyć trochę na całość)
1 łyżeczka oregano, chilli lub czerwonej ostrej papryki, pieprzu i soli.
2 chlusty oliwy z oliwek

No to wio !
Piekarnik nastawiamy na 200C w termoobiegu.
Naczynie żaroodporne polewamy oliwą. Cykorie płuczemy i przepoławiamy. Układamy w naczyniu. Cykorie lekko solimy. Na wierzch układamy bekon w plasterkach i kawałki gruszki pokrojonej w spore kawałki. Na całość kruszymy pleśniowy ser. Solidnie pieprzymy, doprawiamy oregano, solą i chilli. Całość lekko skrapiamy oliwą i wstawiamy do piekarnika na 40 minut. Na ostatnie 5 minut wkładamy bagietkę aby była gorąca i chrupiąca.

Mega proste i mega pyszne ! Gorzkawa cykoria ze słodkim bekonem i gruszką złamana równie słodkim ale słonym serem pleśniowym i ostre chilli...maczana w sosie bagietka popijana czerwonym winem... Nie ma nic przyjemniejszego po całym dniu w robocie !
Koniecznie tego spróbujcie! Będziecie to powtarzać, robiąc na samych sobie i ewentualnych gościach duuuuuuuże wrażenie !
Buźka,
b

niedziela, 30 października 2011

Prosta lasagna z dynią i mascarpone

Dzisiaj polecam przepyszną i prostą lasagne z dynią. Zrobicie ją w 20 minut. Przygotowanie lasagni jest na prawdę bardzo proste i szybkie a zapach w kuchni będzie wspaniały. przepis na 4 osoby.

4 kubki pokrojonej w grubą kostkę dyni (najlepiej piżmowej)
1 opakowanie plastrów lasagni
1 opakowanie sera mascarpone
pół litra słodkiej śmietanki 12%
kawałek ok 20 deko sera pleśniowego (może być nasz lazur)
4 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
1 łyżeczka oregano i curry
oliwa z oliwek
sól, pieprz
garść startego parmezanu

No to wio
Na patelnię wlewamy ze dwa chlusty oliwy i wrzucamy dynię i czosnek. Smażymy na mocnym ogniu około 5 minut. Następnie dodajemy mascarpone, ser pleśniowy, śmietankę, oregano, i curry. Solimy pieprzymy i delikatnie wszystko mieszamy. Niech sobie to bulka przez 5 minut na delikatnym ogniu.
Kiedy dynia na bulka przygotowujemy lasagne. Weźcie dużą brytfannę (taką do kurczaka) nalejcie tam wody, dodajcie soli i kilka łyżek oliwy i zagotujcie. Wkładajcie plastry lasagni i gotujcie je około 5 minut. Dzięki oliwie plastry się wam nie posklejają. Po 5 minutach odlejcie wrzątek i zalejcie plastry zimną wodą.
Sos i makaron gotowy. Układamy teraz wszystko w naczyniu żaroodpornym warstwami.
Wlejcie do naczynia trochę oliwy i wysmarujcie nią całe naczynie. Wkładamy najpierw plastry lasagni następnie dynie z sosem. Najlepiej zrobić to chochelką. i tak układamy kilka warstw.Wierzch również polewamy sosem z dynią i posypujemy parmezanem oraz oregano. Naczynia nie przykrywamy.
Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200C na 20 minut.

Przepis ten jest naprawdę bardzo prosty a kremowa lasagnia będzie wam na pewno bardzo smakowała. Koniecznie do tego trzeba pić czerwone wytrawne wino lub zimne piwko.
Pozdrawiam helołinowo :)

sobota, 22 października 2011

Grilowane kotleciki z polędwicy wieprzowej z kuskusem i reliszem z pigwy

Często wracamy do domu późno i koszmarnie głodni. Dziś przepis mega szybki, właśnie na takie czasy kiedy chcemy zjeść coś porządnego i gorącego. Żadnej gównianej mrożonej pizzy czy kanapek z serem. Zatem przepis na danko do zrobienia w 10 minut.

1 polędwiczka wieprzowa
1 ząbek czosnku drobno posiekany
1 szklanka kuskusu
2 łyżeczki zataru (mieszanka oregano, sezamu, tymianku, mięty)
2 łyżeczki sosu sojowego
pieprz
oliwa z oliwek
sok z połowy cytryny

relisz
1 pigwa pokrojona w kostkę
1/3 szklanki octu winnego
1/2 szklanki cukru
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka estragonu i oregano
pół szklanki białego wina
sól

No to wio
Skupcie się bo robimy wszystko naraz i w dziesięć minut wszystko będzie gotowe.
Pigwę kroimy w kostkę, do rondelka dodajemy ocet, cukier, wino, oliwę, sól i zioła. Wio na ogień całkiem mocny i niech się dusi. Mieszajcie tylko co kilka minut. Po 10 minutach będzie gotowe.

Włączcie wodę w czajniku aby się gotowała. Szklankę kuskusu wsypujemy do miski, dodajemy trochę soli, pieprzu, sok z cytryny i łyżeczkę zataru lub oregano albo mietę, chlust oliwy i zalewamy wrzątkiem tak aby woda całkowicie zakryła kaszkę. Odstawiamy. Kuskus sobie dojdzie.

Mięso pozbawiamy błonek kroimy na plastry na grubość około 4 centymetrów po czym rozgniatamy mięso delikatnie dłonią. Dodajemy do mięsa czosnek, zatar, sos sojowy, chlust oliwy, pieprz i skórkę z cytryny. Mieszamy mięso aby wszystkie składniki się dobrze połączyły.
Rozgrzewamy patelnię grillową i układamy na niej kotleciki. Grilujemy kotleciki po 2 minuty z każdej strony i odstawiamy mięso aby doszło.

Wszystko gotowe. Kuskus delikatnie mieszamy widelcem, relisz wykładamy do miseczki a mięso na deskę.
Polecam jeszcze michę sałaty do pełni szczęścia z vinegretem. Obiecuję że zrobicie to w 10 minut ! Koniecznie kieliszeczek lub dwa czerwonego wina do popicia.

Delikatne mięso z pigwą i miętowo sezamowym kuskusem jest na prawdę pyszny. Do dzieła.

czwartek, 20 października 2011

Zwiedzając kuchnię włoską

Byłem w podróży na południe Francji.
Uwielbiam jeździć samochodem i wieczorami zjeżdżać do miasteczek w poszukiwaniu barów, i rodzinnych restauracyjek.
Zjechaliśmy do miejscowości San Giorgio jakieś 80 kilometrów od Wenecji zaraz za Udine. To region Friuli słynący z winnic i pysznego jedzenia. Jest tam sporo rzek, więc ryby i raki to tamtejsze smakołyki. Rok temu zatrzymaliśmy się tam w pewnym hotelu z genialną restauracją. Zatem i tym razem chciałem pokazać rodzicom tę samą restaurację. Niestety brak miejsc w hotelu spowodował poszukiwania kolejnego miejsca. Znaleźliśmy pewną agroturystykę. Miejsce do spania piękne wśród winnic, z łóżkami tak wielkimi że z córką bawiliśmy się w chowanego.
Niestety bez jedzenia.
Na jedzenie poszliśmy jakieś 500 metrów obok do restauracji agroturystycznej należącej do właścicieli małej fabryczki wina. Wina genialne. Po 15-20 złotych były wina naprawdę wspaniałe. Takie za które w Warszawie płacąc 100 złotych powiedzielibyśmy że nie przepłaciliśmy i że warto było :).

Menu tylko po włosku.
Dobry znak. Zamawiamy na chybił trafił kilka dań. Tak jest ciekawiej bo nie wiadomo co przyniosą, więc zabawa będzie w poznawanie nowych smaków.
I tu zaczyna się niestety totalna klapa. Miejscowa zupa na bazie białej fasolki z dodatkiem wędzonego boczku zwanego tu panczettą z dodatkiem pęcaku jest gumowata jak kit w kolorze szarym kompletnie bez smaku. A szkoda bo mogła by być zupowym jednodaniowym hitem. Kolejna pozycja to plaster schabu otoczony cieniutkim pętem białej kiełbaski. Kiełbaska super, schab suchy jak wiór. Za długo pieczony ewidentnie. Połączenie było by dobre ale niestety nie wyszło. Tagiatelle z grzybami pyszne tylko....makaron rozgotowany. Ja zamówiłem klasyczne pulpeciki w sosie pomidorowym. Suche bez dodatku parmezanu, ziół. Wielka szkoda. Co prawda dodatek kawałka zgrilowanej polenty był niezły ale też za suchy. Nawet dodatek osobno zamówionej caponaty czyli zgrilowanych warzyw nie uratował tego dania. A mogło być prosto i pysznie. Jednym słowem regionalna kuchnia została sponiewierana całkowicie.

Szczęśliwie wino w dużych ilościach wynagrodziło nam tę kolację. Tak więc jak wszędzie można zjeść pysznie ale można też trafić na minę.
Miłym akcentem była cena za kilka dań plus za 2 wina: 80 euro. (ale tylko te dania słabo wypadły)
Na deser fantastyczna anyżówka i limoncello.


Rok temu w knajpie oddalonej o 2 kilometry jedliśmy wspaniałe ravioli z ricottą i szałwią w maśle, jakąś rzeczną genialną wyfiletowaną rybę z szafranowym sosem i fantastyczny pasztet z tamtejszej dziczyzny. Prostota tych dań była niesamowita a smaki powalające. Ludzie wykorzystali to co mieli do jedzenia obok siebie w wodzie i na łące.


Śniadanie szczęśliwie genialne z domowymi szynkami, salami i własnym żółtym serem. Bajka.

Kolejny odcinek to już kolejne dni na południu Francji i moja własna kuchnia.

piątek, 14 października 2011

Grilowane bakłażany z kozim serem i pomidorami z czosnkową chrupiącą bagietką

Znowu bakłażany ale naprawdę pyszne i w zupełnie innej odsłonie. Zgrillowany bakłażan z kozim serem jest genialny. Delikatny smak miesza się z mocnym smakiem koziego sera a kwaskowy pomidor lekko podsuszony dopełnia tego wspaniałego dania. Przepis na 2 głodne osoby. Czas przygotowania i pieczenia to w sumie około 20 minut.

1 bakłażan pokrojony w plastry o grubości 2-3 cm.
2 pomidory pokrojone w plastry o grubości 2-3 cm.
1 cebula pokrojona w cieniuteńkie plastry
1 opakowanie koziego sera (rulon) pokrojonego w plastry ok. 3 cm.
3 ząbki czosnku wyciśnięte przez praskę
1 bagietka
2 papryczki chilli pokrojone w cienkie paseczki
1 garść dobrych oliwek (jeśli macie)
sól, pieprz
oliwa z oliwek
1 łyżeczka oregano, bazyli i rozmarynu (jeśli macie świeży to ze 3 obrane gałązki

No to wio.
Bakłażany kroimy w plastry smarujemy oliwą pędzlem z jednej i drugiej strony, solimy i wkładamy do piekarnika pod grill na 4-5 minut z każdej strony. Bakłażany wyjmujemy i w naczyniu żaroodpornym układamy warstwami plaster bakłażana, plaster sera koziego i na wierzch plaster pomidora.
Całość posypujemy ziołami, chilli, cebulą, pieprzem, oliwkami i skrapiamy oliwą z oliwek. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200C. na 15 minut.

Po 10 minutach bierzemy bagietkę nacinamy ją głęboko co 3 centymetry. Do czosnku dodajemy pożądny chlust oliwy, szczyptę soli i mieszamy.
Łyżeczką między nacięcia w bagietce wkładamy oliwę z czosnkiem i wkładamy do piekarnika na 5 minut.
Wszystko gotowe, pachnące i aromatyczne. Zapachy bakłażana z ziołami, serem i bagietki z czosnkiem są niesamowite. Bardzo fajna i pyszna kolacja. Polecam do tego dobre czerwone wytrawne wino.

Moja mama mawiała że nie ma nic lepszego na świecie niż smak koziego sera popitego czerwonym winem. Miała rację !
Buźka,

B

niedziela, 9 października 2011

Spagetti z zielonym groszkiem

Dziś kolejny mega prosty przepis. Mega prosty i mega szybki. Potrzebujemy tyle czasu ile gotuje się makaron. Fajne jest też to że zielony mrożony groszek kompletnie nie traci walorów odżywczych i smakowych. Danie jest bardzo delikatne ale wyraziste. Przepis na 3 głodne osoby do zrobienia w 15 minut. Ja po okresie komuny i czasach koszmarnego groszku w puszce nie jadłem go wcale przez lata. Niesłusznie. Teraz chłopaki z korporacji potrafią go świetnie mrozić.

1 opakowanie spagetti 500gr.
1 opakowanie mrożonego zielonego groszku 300gr.
2 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
pół litra śmietanki 30% (słodka)
chlust oliwy z oliwek
1 chochla wody z gotującego się makaronu
1 łyżeczka estragonu (może być suszony)
1 łyżeczka ostrego chili lub 3 zgniecione papryczki pepperoncino
sól i pieprz do smaku
1 łyżeczka posiekanej drobno skórki cytrynowej
pół pęczka posiekanej pietruszki

No to wio !
Wodę w garze solimy i gotujemy. Wsadzamy makaron i sprawdzamy co chwila aby go nie przegotować. Na patelnię wlewamy chlust oliwy i smażymy czosnek do lekkiego zrumienienia.
Wlewamy śmietanę, wkładamy groszek, zioła i skórkę z cytryny. Śmietana niech się zredukuje trochę. Spróbujcie i dodajcie soli plus ewentualnie trochę soku z cytryny. Sos będzie lekko ostry więc delikatna kwasowość cytryny plus delikatny słodki groszek idealnie się zrównoważy. Estragon dodatkowo doda świetnego zapachu. Ale pamiętajcie nie dodawajcie go zbyt dużo bo jest cholernie intensywny i może zdominować danko. Kiedy makaron dochodzi wlejcie chochlę wody makaronowej do sosu. To doda świetnej kremowości sosowi.
Ważne jest to aby zacząć przygotowywać sos od momentu włożenia klusek go gotującej wody. To wystarczający czas aby sos był gotowy a groszek się rozmroził i był soczysty.
Kiedy spagetti jest aldente odcedzamy i dodajemy do sosu. Mieszamy wszystko delikatnie posypujemy pietruszką i podajemy. Możecie dodać parmezanu ale ja nie miałem bo mi się skończył i też było pyszne.
Butelka czerwonego wina na głowę obowiązkowa (dziś wybory) :)

środa, 5 października 2011

Fantastyczne rurki ze szpinakiem i gorgonzolą

Dawno mnie nie było ! :) Zajęcia, nowe projekty kulinarne zajęły mi ostatnio sporo czasu, ale jestem i gotuję codziennie coś przyzwoitego. Staram się w każdym razie. Dziś fantastyczne rurki (rigattoni) ze szpinakiem. Polecam ten przepis bo jest mega prosty a jak go spróbujecie to zapewniam że nie będziecie chcieli przestać jeść :) Przepis na dwie bardzo głodne osoby. Zajmie wam to 15 minut. Zdjęć nie ma bo wyglądało by to tak jak by ktoś puścił pawia do klusek po pijaku :)

1 opakowanie makaronu rigattoni
3 wyciśnięte ząbki czosnku
1 opakowanie mrożonego szpinaku w liściach
1 opakowanie sera gorgonzola
1 zwykły kubek kwaśnej śmietany 18%
1 kostka bulionu drobiowego
1 łyżeczka czarnego pieprzu, czerwonej słodkiej papryki i ziół prowansalskich
1 szklanka białego dobrego wina

Do gara z osoloną wodą wkładamy kluchy i gotujemy aldente około 10-15 minut. W czasie kiedy kluchy się gotują robimy sos szpinakowy.
Szpinak wykładamy na patelnię, dodajemy kostkę bulionową i wyciśnięty czosnek oraz wino. Dusimy 5 minut na sporym gazie aby szpinak się rozmroził. Dodajemy śmietanę, gorgonzolę, paprykę, pieprz i zioła i dusimy jeszcze około 10 minut. Ugotowany makaron dodajemy do sosu, mieszamy i podajemy.
Czerwone wytrawne wino dopełni Waszego szczęścia. :)

Buźka,
B

czwartek, 15 września 2011

Pasztet z kurzych wątróbek na grilowanych grzankach z cebulową konfiturą


Mam wypróbowany przepis na szybką genialną i mega tanią przekąskę. Goście uwielbiają ją, a i ja często robię ją w domu na co dzień. Taki pasztet jest sto razy lepszy niż jakieś gówno z puszki. Pyszny pasztet z dodatkami gotowy w 15 minut. Ze składników które tu podam, wychodzi po solidnej miseczce konfitury i pasztetu. Kilogram wątróbek kosztuje 4 złote... Koniecznie musicie to wypróbować !
No to wio.

Pasztet:
30 deko kurzych wątróbek
3 ząbki czosnku
10 ziarenek zielonego pieprzu (ze słoika)
3 fileciki anchovies (ale jak nie macie to bez nich się obejdzie)
1 szklanka białego półsłodkiego wina
pół łyżeczki cząbru, oregano, czarnego pieprzu, chili i soli
chlust oliwy z oliwek
kilka listków świeżego rozmarynu

Na patelni rozgrzewamy oliwę i wkładamy 2 całe ząbki czosnku. Smażymy około 2 minut. Dodajemy wątróbki, pieprz, rozmaryn, anchovies i przyprawy. Smażymy około 5 minut na sporym gazie.
Kiedy wątróbki będą rumiane dodajemy wino i dusimy około 3 minut aby alkohol się ulotnił. Dodajemy 1 ząbek czosnku i porządnie miksujemy na gładką masę.
Jeśli nie dodaliście anchovies trzeba będzie spróbować bo może trzeba będzie dodać soli.
Wykładamy na miseczkę i dajemy pasztetowi wystygnąć.

Konfitura cebulowa:
Cebulę kroimy na połowę i siekamy ją na cienkie plasterki. Smażymy na patelni 5 minut na chluście oliwy z oliwek. Dodajemy porządne dwa chlusty octu balsamicznego, łyżeczkę tymianku i majeranku oraz 2 duże łyżki cukru. Przykrywamy przykrywką i dusimy 5 minut aż soki wyparują. Przekładamy do miseczki i schładzamy.

Chleb kroimy i grillujemy z dwóch stron.
Wszystko gotowe, zrobione bardzo szybko. Grzanki smarujemy grubo pasztetem a na wierzch dajemy solidną porcję konfitury cebulowej. Pyyyyyyyyyycha ! Butelka czerwonego wina wskazana :)

niedziela, 11 września 2011

Fantastyczne spagetti z bakłażanem, anchovies, szałwią, czosnkiem i chili

Dziś odkryłem i zrobiłem fantastyczne danie z bakłażanem.
Spagetti z tymi dodatkami jest rewelacyjne ! Obiad jeszcze nie zakończony ale muszę to napisać aby nie zapomnieć. 3 osoby się najadły ale chciały jeszcze :) Genialne danie do zrobienia w 15 minut a jest na prawdę niesamowite !

1 paczka makaronu spagetti
1 bakłażan pokrojony w grubą kostkę
1 puszka anchovies
4 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
1 papryczka chili pokrojona w cienkie plasterki
1 garść świeżej grubo pociętej szałwi
1 garść świeżego rozmarynu
oliwa z oliwek
duża łyżka masła
trochę soli i pieprzu
1 garść startego parmezanu
1 łyżeczka oregano
sól i pieprz

Wodę solimy, gotujemy, wkładamy makaron i gotujemy aldente.
Patelnię rozgrzewamy, wlewamy oliwę (kilka porządnych chlustów), dodajemy anchovies i smażymy 2 minuty. Dodajemy czosnek i bakłażana. Smażymy 5 minut aby bakłażany się zrumieniły. Dodajemy masło, oregano, szałwię i chili. Bardzo delikatnie solimy i pieprzymy. Smażymy wszystko jeszcze około 3 minut. Makaron odcedzamy, wkładamy na patelnię i mieszamy z bakłażanami, posypujemy parmesanem, rozmarynem i podajemy.
Koniecznie to musicie zrobić. To jest danie mega genialne, aromatyczne i zaskakujące w swojej prostocie i ...smaku.

wtorek, 6 września 2011

Lasagnia z grzybami i mascarpone


W brew pozorom lasagna to szybkie i proste danie. Tu przepis na lasagne z grzybami i mascarpone. Mascarpone dodało tu wspaniałej delikatności i kremowości. Z dodatkiem parmesanu wyśmienite, pyszne danie. Przepis na 2 głodne osoby. Całość zajmie nam pół godziny.

12 płatów lasagni
8 pieczarek lub innych twardych grzybów Np. borowików
1 duża cebula pokrojona w drobna kostkę
1 opakowanie mascarpone
6 ząbków czosnku pokrojonych w plasterki
1 opakowanie 250ml. słodkiej śmietanki 30%
2 garście startego parmesanu
1 garść świeżego rozmarynu
1 łyżeczka nasion fenkułu, oregano
pół łyżeczki estragonu
1 papryczka chili
sól, pieprz
Oliwa z oliwek
kilka czarnych oliwek

Płaty lasagni wkładamy do wrzątku na 5 minut. Potem wykładamy na sito i zalewamy zimną wodą aby się nie posklejały ani dłużej nie gotowały.
Na patelnię wlewamy chlust oliwy oraz cebule i czosnek i smażymy około 5 minut.
Grzyby kroimy w grube plastry i dodajemy na patelnię. Dodajemy nasiona fenkułu, rozmaryn, oregano, estragon i papryczkę chili. Smażymy kolejne 5 minut. Dodajemy mascarpone, śmietankę, sól, pieprz. Gotujemy na delikatnym gazie tak aby część sosu się zredukowała.
W żaroodpornym naczyniu układamy plastry lasagni, następnie warstwę sosu grzybowego i tak na zmianę. Wierzch polewamy resztą sosu i posypujemy parmesanem. Całość skrapiamy oliwą z oliwek. Dekorujemy kilkoma oliwkami i gałązką rozmarynu.
Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200C na 20 minut.

Lasagnia gotowa. Jeśli podacie do tego kilka pokrojonych w plastry pomidorów będzie pysznie.

czwartek, 1 września 2011

Fantastyczne pieczone warzywa z rozmarynem na jesienne wieczory

Dziś szybka jesienna gorąca kolacja. To szybkie w przygotowaniu danie, kilka warzyw, ziół i gotowe. Sprawdźcie sami bo na prawdę warto. Przepis na 2 osoby. Przygotowanie 5 minut. Pieczenie 1 godzina.

1 malutka dynia pokrojona w kostkę 3/3 cm.
5 małych młodych ziemniaków pokrojonych w ćwiartki
1 cukinia pokrojona w plastry o grubości 3 cm.
6 ząbków czosnku w łupinach
1 cebula pokrojona w grube piórka
kilka gałązek świeżego rozmarynu
1 mała papryczka chili
1 łyżeczka oregano, tymianku, bazyli, pieprzu
sól
oliwa z oliwek

Przepis jest fajny bo można użyć każdych warzyw jakie akurat mamy w domu.
Dodatkowo może być papryka, buraki, pory, szparagi, czy nawet kurki.
Mieszamy ze sobą składniki zapiekanki, polewamy solidnie oliwą z oliwek i wkładamy do piekarnika rozgrzanego na 220 C.na godzinę. W połowie pieczenia delikatnie mieszamy całość tak aby warzywa z dołu się również zrumieniły.
Pyszne

niedziela, 28 sierpnia 2011

Kuskus z oliwkami, pieczoną dynią i klasycznym kotlecikiem

















Dziś niedziela więc obiad trochę w stylu ,,u cioci Krysi,, :) Ale połączenie tych wszystkich dzisiejszych składników jest wspaniałe, proste i po prostu pyszne.
A wszystko to przygotowane w 30 minut. Jestem pewien że każdy kto dostał by taki obiad był by zachwycony.


1 mała dynia
1 opakowanie kaszki kuskus
1 pierś kurczaka
kilka oliwek (polecam te dobre kupowane na targu lub w specjalnych sklepach)
2 duże pomidory
1 jajko
bułka tarta
sos teryaki
oliwa z oliwek
sól, pieprz
1 łyżeczka oregano, ziół prowansalskich i mięty
1 łyżeczka słodkiej papryki
kilka listków świeżej szałwi

Zaczynamy od dyni. kroimy ją w
dość grube łódeczki tak około 4-5 centymetrów. Solidnie solimy, pieprzymy, posypujemy czerwoną papryką i zraszamy oliwą z oliwek. Kawałki układamy w brytfannie na sztorc i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200 C na 30 minut.
Pierś z kurczaka dzielimy na 3 części rozbijamy je tłuczkiem i doprawiamy oliwą oraz sosem teryaki i odstawiamy na 15 minut aby się zamarynowały.
Kiedy kurczak się kończy marynować robimy kuskus.
Wsypujemy do miski kaszkę. Dodajemy 4 łyżki oliwy z oliwek, oregano i miętę. Solimy pieprzymy i zalewamy wrzątkiem tak aby 1 centymetr wody wystawał nad kaszkę. Przykrywamy szczelnie folią aluminiową i odstawiamy.
Rozgrzewamy patelnię dodajemy chlust oliwy. Mięso obtaczamy w roztrzepanym jajku a następnie w tartej bułce. Smażymy po 2 minuty z każdej strony.
Pomidory kroimy w grubą kostkę doprawiamy oliwą, solą i ziołami prowansalskimi. Będzie to świetny dodatek do kuskusu.
Wszystko gotowe, świeże i pachnące. Tak więc wio do ,,cioci Krysi,, :)

B



środa, 24 sierpnia 2011

Szybka sałatka z soczewicą, pomidorem i fetą

Kiedy na prawdę nie chce się wam gotować, a to się zdarza czasami :) Zróbcie sobie szybką sałatkę z soczewicy. Soczewica jest fantastyczna do mieszania ze wszystkim i bardzo prosta do przygotowania. Wystarczy ją ugotować a potem dodać to co akurat macie w lodówce. Przepis na 4 osoby. Do zrobienia w 15 minut.

2 szklanki soczewicy
1 mała biała cebula drobno posiekana.
2 duże pomidory pokrojone w dużą kostkę
2 posiekane drobno ząbki czosnku
4 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka octu winnego
1 łyżeczka pieprzu
garść posiekanej mięty i bazyli
2 garście pokruszonej twardej fety
pół łyżeczki otartej skórki cytryny i kuminu nie mielonego
Sól

Soczewicę gotujemy w osolonej wodzie aż będzie miękka. Potem ją lekko studzimy i mieszamy ze wszystkimi składnikami. Podajemy. Migiem mamy pyszną kolację.

B


wtorek, 23 sierpnia 2011

Krewetki z bobem i ryżowym makaronem po tajsku.

Tia... znowu jest samozachwyt niestety...ale tak wyszło :) Genialna improwizacja. Jak to mawia moja żona: znowu wyszło :) Przepis jest prosty a połączenie marynowanych krewetek z bobem, czosnkiem, limoną i imbirem fantastyczny. Okazuje się że bób jest niesamowitym dodatkiem do krewetek! No nic drodzy, dość tego pitolenia idziemy gotować. A gotujemy dla 4 głodnych osób. Przygotowanie wraz z gotowaniem zajeło mi pół godziny.

1 opakowanie makaronu ryżowego 400gr.(nie nitki tylko dość gruby i szeroki)
1 kilogram mrożonych krewetek
1/2 kilograma mrożonego bobu (oczywiście że lepszy był by świeży)
1 pęczek kolendry
2 średnio ostre papryczki chili posiekane w cienkie paseczki
chlust oleju ryżowego

marynata:
6 posiekanych drobno ząbków czosnku
1 limona lub cytryna - wyciśnięty sok
3 łyżki miodu (dowolnego)
kawałek imbiru wielkości dużego kciuka pokrojony w drobne słupeczki
4 łyżki jasnego sosu sojowego
4 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżki oleju sezamowego
1 łyżka sosu rybnego
otarta skórka i sok z 1 pomarańczy

1 łyżeczka oregano, bazyli, czerwonej słodkiej papryki i mielonego kuminu
Składniki marynaty mieszamy i wkładamy do niej krewetki i bób na około 10 minut
Krewetki oczywiście wcześniej wkładamy na sito aby się rozmroziły. Bobu można nie rozmrażać. Rozmrozi się sam będąc w marynacie.

Makaron wsadzamy do gorącej osolonej wody i gotujemy na delikatnym gazie około 10 minut cały czas sprawdzając jego konsystencje. Jeśli jest gotowy wykładamy go na durszlak i zalewamy solidnie zimną wodą.

Rozgrzewamy dużą szeroką patelnię lub porządny wok, wlewamy chlust ryżowego oleju a następnie wkładamy krewetki z bobem i całą marynatą. Gaz musi być odkręcony na maxa.
Smażymy całość ok 5 minut tak aby krewetki i bób lekko się skarmelizowały. Następnie dodajemy chili i jeszcze około 3 minut smażymy. Dodajemy makaron, mieszamy wszystko razem około minuty tak aby makaron był gorący, zdejmujemy patelnię lub wok z gazu i posypujemy wszystko posiekaną kolendrą.
Danie jest piękne i smaczne. Różowe krewetki lekko przypieczone z zielonym bobem, kolendrą i białym makaronem wyglądają super, a smak tych wszystkich przemieszanych produktów jest niewiarygodny. Bardzo polecam !

B.





poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Tarta z kurkami


Hm... Znowu kurki wiem... Ale one są bardzo dobre i łatwe do przyrządzania. No a ja jak widzę kurki przy drodze jak się do mnie uśmiechają, staję i kupuję :)
Dziś więc kolejny bardzo szybki przepis na wykorzystanie tych grzybków. Porcja na 4 solidne kawałki. Jeśli podamy do tego michę jakiejś sałaty będziemy mieć pyszną kolację. 20 minut i kolacja elegancja francja gotowa.

1 opakowanie ciasta francuskiego
pół kilograma kurek
1 opakowanie 250gr.kwaśnej śmietany 18%
1 duża cebula drobno posiekana w kostkę
4 ząbki czosnku pokrojone w talarki
2 jajka
1/4 kostki masła
oliwa z oliwek
sól, pieprz
1 łyżeczka tymianku i ziół prowansalskich
1 garść tartego parmezanu
pół łyżeczki oregano

No to wio.
Ciasto francuskie rozwijamy i wykładamy na nasmarowaną oliwą brytfannę, tworzymy boczki z ciasta i wkładamy na 15 minut do piekarnika rozgrzanego do 220C.

Kurki płuczemy pod zimną wodą i odkładamy na durszlak niech woda odcieknie.
Cebulę i czosnek wrzucamy na dużą patelnię z 2 łyżkami oliwy i masłem. Smażymy na dużym ogniu ok 4 minut. Dodajemy kurki tymianek i zioła prowansalskie. Kurki puszczą dużo wody ale jak będziecie mieć to na dużym gazie to szybko odparuje. Ma odparować cała woda, wtedy kurki się pięknie podduszą i podsmażą delikatnie. Podsmażajcie je około 5 minut niech się zrumienią. Na koniec dodajcie sól i pieprz i odstawcie patelnie na chwilę na bok.

Śmietanę wymieszajcie z parmezanem i jajami. Dodajcie trochę pieprzu soli i oregano.
Na podpieczone na lekko złoto ciasto wyłóżcie kureczki, poukładajcie je równomiernie i zalejcie delikatnie sosem śmietanowym i wio do piekarnika na 20 minut do 200C.

Przepis bardzo łatwy i szybki. Smak ciekawy a przemieszany z zieloną sałatą doprawioną winegretem rewelacyjny.

Buźka


niedziela, 21 sierpnia 2011

Pstrąg z grilla z rozmarynem i czosnkowym masłem



Udało mi się wreszcie zjeść wymarzoną świeżą rybę ! Powiem więcej nawet ją sam złapałem.
Pod Łąckiem jest piękny teren ze stawami hodowlanymi, jest tam pstrąg tęczowy, lin, karp i wiele innych. My złapaliśmy kilka dorodnych pstrągów. Chwilę potem patroszenie, przygotowanie i grillowanie. Po wizytach nad morzem gdzie była panga w cieście nasz pstrąg był po prostu fantastyczny.



4 pstrągi
2 cytryny
kilka gałązek rozmarynu
oliwa z oliwek
masło
4 ząbki czosnku
łyżeczka tymianku, bazyli i oregano
sól morska


No to wio !
Pstrągi sprawiamy, obieramy z łusek, pozbawiamy rybę oczu i skrzel, płuczemy i wycieramy rybę do sucha.
Pstrąga nacieramy solą z zewnątrz. Do środka wkładamy solidną porcję masła wymieszanego z ziołami i wyciśniętym czosnkiem. Rybę kładziemy na podwójnej aluminiowej foli posmarowanej oliwą. Rybę dodatkowo obkładamy plastrami cytryny i skrapiamy oliwą. Zamykamy szczelnie całość i pieczemy na mocno rozgrzanym grillu po 15 minut z każdej strony.
Tak przygotowana rybę możemy również upiec na domowym grillu lub w piekarniku.
Smak, konsystencja, zapachy są nie do opisania. Kieliszek dobrego białego wina i nic więcej nie trzeba. Myślę że jeśli ktoś zrobił by stoisko nad morzem z takim pstrągiem był by milionerem :)


czwartek, 18 sierpnia 2011

Przepyszna lasagnia z grilowanymi bakłażanami

W lodówce pustki bo córka nad morzem. Ale...zostały 3 zwiędłe bakłażany i parę płatków ciasta lasagni. Trzeba trzymać fason i gotować elegancko dla żony ! Zatem dziś przepis mega prosty choć wymaga chwilę czasu. Ale smakowo się opłaci. Całość wymaga około godziny przygotowań. Przepis na 3-4 osoby. Potrzebna będzie duża żaroodporna brytwanna dość głęboka.

3 średniej wielkości bakłażany
9 płatów lasagni
6 ząbków czosnku pokrojonych w plasterki
1 puszka siekanych pomidorów lub 4 siekane świeże
1 kieliszek czerwonego wina
1 kubek kwaśnej śmietany 18%
parę chlustów oliwy z oliwek
2 łyżeczki czarnego pieprzu, soli, oregano, tymianku, ziół prowansalskich
1 łyżeczka mielonego peperoncino
1 pomidor pokrojony w cienkie plastry

No to do roboty !
Bakłażany kroimy wzdłuż na 2 centymetrowe plastry, solimy i odkładamy na 20 minut aby puściły sok. Następnie bakłażany płuczemy pod zimną wodą i wycieramy ściereczką do sucha. Wkładamy wytarte plastry do brytwanny, polewamy solidnie oliwą, posypujemy pieprzem, solą, i ziółami. Mieszamy rękami, wkładamy na 20 minut do piekarnika rozgrzanego do 200 C.

Plastry lasagni wkładamy do wrzątku i gotujemy ok 20 minut aby były aldente. Następnie zalewamy je zimną wodą aby dalej się nie gotowały.

Robimy sos: puszkę pomidorów, czosnek, peperoncino, resztę ziół, kieliszek wina, śmietanę, trochę soli, pieprzu i mieszamy ze sobą.

Na brytwannę układamy plastry lasagni, plastry bakłażana i polewamy sosem pomidorowym. I tak przekładamy parę warstw. Na wierzch układamy plastry poidora i wkładamy do piekarnika na 20 minut rozgrzanego do 200 C.
Wierzch lasagni powinien być lekko przyrumieniony. Zdjęć nie ma bo było mało fotogeniczne. Pyszne delikatne aromatyczne danko.

środa, 17 sierpnia 2011

Zielona sałata z grzankami i kozim serem

To mega szybki przepis na gorący wieczór ale i szybką elegancką przystawkę. Zrobicie to w 5 minut a efekt będzie dla gości zaskakujący. A dla nas samych po prostu pyszne jedzonko. Tu porcja dla 3 osób. Wiem że to prosty przepis ale naprawdę warto


go wypróbować bo grzanki dodają tu dużo szyku :)

1 główka sałaty z targu więc nie wiem jak się nazywa, ale może być masłowa albo jakiś mix sałat
1 pomidor drobno pokrojony
9 kromek chleba (ja miałem akurat ciemny razowy)
1 mozarella
1/2 opakowania twarożku koziego
1 garść porwanej bazyli
1 łyżeczka oregano
oliwa z oliwek na dno naczynia pod grzanki
parę kropel kremowego octu balsamicznego

Sos winegret mega klasyczny
8 łyżek dobrej oliwy z oliwek
pół łyżeczki soli, pieprzu i cukru
łyżeczka soku z cytryny, octu winnego i musztardy Dijon
2 ząbki czosnku

No to wio
Rozgrzewamy piekarnik na maxa.
Sałatę myjemy i suszymy w suszarce. Chleb kroimy na kromki i smarujemy je twarożkiem kozim, na górę dodajemy kawałki poszarpanej mozarelli. Solimy delikatnie, pieprzymy i posypujemy oregano. Układamy w półmisku na który wcześniej lejemy troszkę oliwy z oliwek. Zapiekamy pod grillem 3 minuty aż mozarella się zrumieni. Robimy winegret, mieszamy z sałatą, pomidorami i podajemy z grzankami. Prosty pyszny szybki przepis. Dokładnie taką przystawkę można dostać na południu Francji. Np. do steka będzie wspaniałym dodatkiem. A połączenie ostrego koziego serka z mozarellą... pyyyyyyyszne :)
Niestety zabrakło mi ostrych pomarszczonych czarnych oliwek ale...tak sie czasami zdarza.
Bardzo dziękuję Ci żono :) za wypożyczenie talerzy do mojej sesji z Twojego sklepu: www.coqlila.pl

Ryba bałtycka...czyli kebab z... goframi :)

Tak mnie naszło na felieton, no ale niestety ostatnie wolne dni wakacji oraz dzień Matki Boskiej zielnej czyli 3 dni wolnego i wyjazd mojej córki z teściową wspaniałą na dłuższy wyjazd spowodował pewne spostrzeżenia na nasz rys kulinarno geograficzny :)

A rys ten wypadł niestety bardzo słabo. Dziecię me oraz reszta familii wraz ze mną wylądowała niedaleko Międzyzdrojów w komunistyczny ośrodku Grodno 2...

I tu niespodzianka ponieważ sam ośrodek to blok z betonu. Same pokoje oraz jedzenie na bardzo przyzwoitym poziomie się prezentowały. Prysznic celowany w twarz celował w twarz a pierogi z jagodami oraz pieczeń wieprzowa była na przyzwoitym poziomie.

Ale...Przyjechałem na wybrzeże po rybkę, czyli flądrę, dorsza, łososia bałtyckiego i inne tego rodzaju przyjemności rybne. Niestety zamiast tego od Świnoujścia po Hel otaczały mnie kebaby oryginalne (nie wiem co to znaczy) po kręcone lody i gofry.

Szkoda, bo ostatnia moja wizyta na wybrzeżu która miała miejsce 32 lata (miałem 7 lat) temu za czasów mojego taty w Darłowie, to z kolei śniadanie, obiad i kolacja w towarzystwie: sałatki z błękitka czyli coś co przypominało rybę w koncentracie pomidorowym.

Chciałem świeżej bałtyckiej ryby ! Niestety okazuje się że będąc nad morzem takiej ryby nie ma!...Jest Panga, dorada, i...szaszłyk drobiowy... natomiast Bałtyckiego łososia, dorsza czy śledzia brak.
Chyba że trafi się, ale wyłącznie w panierce za 40 pln. za 100gram. za porcję z frytkami i białą łykowata kapustą.

Wielka szkoda że będąc nad samym Polskim morzem nie jesteśmy w stanie zjeść świeżej morskiej ryby w ziołach z grilla z dodatkiem masła czosnkowego i pysznego pieczonego na grillu ziemniaka...Smutna ale prawdziwa wizja dzisiejszego wizerunku wybrzeża Polskiego karze nam się zamknąć w domowych pieleszach i czekać na lepsze kulinarne czasy. A 8 godzinny powrót z Międzyzdrojów do Warszawy PKP bez wagonu restauracyjnego jest zakończeniem tej smutnej historii. I ciągłym oczekiwaniem na lepsze czasy...

czwartek, 11 sierpnia 2011

Eskalopki cielęce z pieczarkami w winno śmietanowym sosie i rozmarynem


No to opisuję dziś danie główne które podałem dla pięknych pań z Lyonu. Powtórzyłem dziś na kolacje ten przepis bo jest wyjątkowo łatwy i pyszny. Można użyć do tego przepisu zarówno cielęcinę jak i polędwiczki wieprzowe. Jedno jest pewne podane kotleciki z sosem grzybowo śmietanowym z pieczonymi rumianymi ziemniakami zrobią niezły szał :) podam dziś przepis na 3 osoby.

Kawałek dobrej cielęciny (ok pół kilograma lub jedna dorodna polędwiczka wieprzowa
6 dużych pieczarek
1 mała cebula drobno pokrojona w kostkę
6 ząbków czosnku i jedna cała główka
kawałek imbiru wielkości kciuka pokrojonego w cienkie paseczki
1 cytryna (sok i otarta z niej skórka)
1 łyżeczka suszonej bazyli, tymianku, rozmarynu, pieprzu i soli
2 łyżeczki sosu sojowego
oliwa z oliwek
6 średniej wielkości ziemniaków
pół kostki masła
1/4 litra śmietanki 36%
kieliszek białego wytrawnego wina
kilka gałązek świeżego rozmarynu

Zaczynamy od obrania ziemniaków. Kroimy je na 4 części wkładamy do brytfanki skrapiamy oliwą z oliwek solimy grubą morską solą i dodajemy kilka gałązek świeżego rozmarynu. Można dołożyć całą główkę czosnku w łupinach, będzie z niej fantastyczna pasta po upieczeniu. Wstawiamy na godzinę do piekarnika rozgrzanego do 190C.

Mięso kroimy na kotleciki i je lekko rozbijamy. Do miski wlewamy sos sojowy, chlust oliwy, posiekane drobno 2 ząbki czosnku i imbir, tymianek oraz sól i pierz. Wkładamy do miski mięso delikatnie mieszamy z marynatą i odstawiamy na kilka minut.

Kiedy Ziemniaki się pieką a mięso wchłania marynatę przygotowujemy pieczarkowy sos.
Pieczarki płuczemy pod zimna wodą i odstawiamy do odcieknięcia. Na patelnię wkładamy połowę masła i posiekaną cebulę. Smażymy ją na średnim ogniu około 3 minut i dodajemy obrane grzyby które smażymy ok 4-5 minut aż się lekko zrumienią. Dodajemy bazylię, rozmaryn, pieprz oraz skórkę z cytryny i wino. Mieszamy wszystko około 2 minut na dużym ogniu aż wino odparuje. Wlewamy śmietankę i doprawiamy solą. Niech teraz sos lekko się zredukuje i będzie kremowy. To zajmie mniej więcej 5 minut.

Ziemniaki w piekarniku, sos gęstnieje, zabieramy się za kotleciki. Na rozgrzaną patelnie dajemy resztę masła i mały chlust oliwy. Kotleciki smażymy po 2 minuty z każdej strony. Wykładamy je na żaroodporny talerz, polewamy pieczarkowym sosem i wkładamy na 4-5 minut do piekarnika. Wyjmujemy ziemniaki, mięso i podajemy.
Najlepszym dodatkiem będzie mieszanka sałat z vinegretem.

Polecam ten przepis bo jest naprawdę łatwy i bardzo smakowity. Kotleciki lekko przesiąknięte czosnkiem i delikatnym imbirem będą wspaniale współgrać z grzybami, bazylią i pieczonymi rozmarynowymi ziemniakami. A jak jeszcze wyciśniecie pastę czosnkową z upieczonej główki i posmarujecie nią kawałki mięsa to właśnie to, będzie kompletnym smakowym szałem :) Polecam dobre mocne wytrawne czerwone wino.

No to jak mawiała Julia Child,
Bon apetit :)

Bolek

środa, 10 sierpnia 2011

Tatarek dla Francuzek

Wracam do wczorajszej obietnicy na dania które podałem pięknym Francuzkom. Chodziło o to aby kuchnia była trochę Polska ale nie typowe pierogi i zrazy. Padło na prawdziwego domowego tatara na przystawkę, do tego zmrożona wódeczka...Jezu ile te kubity potrafiły wypić :) Były na prawdę szczęśliwe ! Tatara starczyło na 6 dużych porcji. Co ciekawe, użyłem po poradach mojego przyjaciela Reya, nie polędwicy wołowej ale ligawy. Ligawa to część udźca wołowego. Jest lepsza od polędwicy ponieważ zawiera więcej delikatnego tłuszczu. Mięso jest delikatne i lekko słodkawe. Koniecznie wypróbujcie ten przepis !

1 kg mielonej ligawy (2 razy na średnim sitku)
3 żółtka
4 drobno posiekane szalotki
3 duże łyżki musztardy sarepskiej (koniecznie właśnie ta. Nie Dijon)
6 dużych łyżek oliwy z oliwek
1 słoiczek marynowanych prawdziwków drobno pokrojonych (ale nie posiekanych), (2 garście)
8 drobno posiekanych korniszonów
sporo soli i świeżo mielonego pieprzu (trzeba koniecznie próbować)
2 łyżki drobniutko posiekanych kaparów (tradycyjnie się tego nie dodaje ale chciałem wypróbować)
2 łyżki dobrego octu winnego

Wszystko ze sobą porządnie mieszamy. Tatar ma być mazisty i mokry. Jeśli wyda się wam za suchy dodajcie więcej oliwy. Odstawicie na godzinę do lodówki aby wszystkie zapachy i smaki się przegryzły. Nie podawałem składników osobno bo Francuzki by nie ogarnęły surowego jaja, więc podałem już gotowe :) Do tatara podałem pyszny czarny razowy chleb i masło. No i oczywiście mocno zmrożony litr Chopina. Poszło wsio ! Danie główne opiszę jutro :)

Bolek

wtorek, 9 sierpnia 2011

Spagetti z czosnkową mozarellą, pomidorkami i chilli


Ostatnio nic nie pisałem bo byłem strasznie zajęty wizytą pewnych uroczych Francuzek które współpracują z moją żoną. A jak wiecie dogodzić Francuzkom to nie lada wyczyn :) Ale o tym napiszę może jutro. Dziś postanowiłem zrobić szybką, pyszną, aromatyczną, makaronową ucztę. Uwielbiam makaron i mogę go jeść codziennie. Kolacja gotowa w 15 minut dla 2 osób.

400 gram spagetti
1 postrzępiona mozarella
1 posiekany ząbek czosnku
1 posiekana drobno papryczka chilli
1 posiekana w paski garść bazyli
3 pożądne chlusty oliwy z oliwek
2 garście pokrojonych w grubą kostkę pomidorków koktajlowych (są fajnie słodkie)
sól i pieprz czarny

Wodę w garze solimy, gotujemy i wrzucamy makaron. Gotujemy sprawdzając co chwila aby makaron był aldente.
Do dużej misy wkładamy rozdrobnione na włókna kawałki mozarelli, oliwę i czosnek. Dodajemy trochę soli i pieprzu i mieszamy delikatnie aby mozarella przeszła smakami.
Następnie dodajemy pomidorki bazylię i chilli. Kiedy makaron jest gotowy natychmiast go odcedzamy i dodajemy do misy. Mieszamy i odstawiamy na pół minuty aby mozarella się rozpuściła. Podajemy z białym schłodzonym winem. Czerwone też może być :)
I tak właśnie powstało kolejne przepyszne super proste danie na kolację.
Moim celem jest głównie podawanie takich dań, przepisów dla Was, zmęczonych po pracy. Nie kupujcie mrożonych pizz ani zupek w proszku bo jest to po prostu syf. A taki makaron jest nie tylko pyszny ale i zdrowy.

Bolek

piątek, 29 lipca 2011

Spagetti z szałwią i świeżymi pomidorami

Wróciłem właśnie z pracy. Lodówka pusta a głód jak cholera. Woda na makaron wstawiona, szybkie 2 kroki do ogródka po garść szałwi i pomidory. Już za chwilę będziecie mieć prawdziwe niebo w gębie. Kurczę to niesamowite że tak proste i dostępne produkty nie są w ogóle propagowane. Założyłem bloga aby właśnie takie przepisy tu serwować !  A na prawdę jest to dużo lepsze jedzenie niż nie jeden gówniany fast food. Przepis na 3 osoby zrobiony w 10 minut ! No to wio.

1 paczka spagetti
2 pachnące pomidory pokrojone w drobną kostkę
2 duże ząbki czosnku pocięte w plasterki
garść świeżej szałwi pociętej w grube paski
1/4 kawałka dobrego masła
chlust dobrej oliwy z oliwek
sól i pieprz grubo mielony
pół łyżeczki ziół prowansalskich
posiekana drobno skórka z cytryny (z niecałej ćwiartki)

Zaczynamy bo głód straszny :)

Wodę solimy i gotujemy. Kiedy bulknie wkładamy makaron i gotujemy aldente. Aby makaron był dobry nigdzie się nie oddalamy tylko towarzyszymy mu bezustannie i sprawdzamy co chwilę. Po około 7 minutach rozgrzewamy patelnię i wkładamy do niej masło, oliwę, szałwię, czosnek i posiekaną skórkę z cytryny. Wszystko się smaży, (około 3 minut) a my zaraz będziemy odlewać makaron. Zapachy już są genialne, więc pędem odlewamy makaron i wrzucamy go na patelnie z szałwiowo czosnkowo, cytrynowym sosem. Krótko mieszamy i wykładamy na 3 talerze.
Każdy z talerzy posypujemy po porządnej garści pokrojonych w kostkę pomidorów, solimy, pieprzymy,   dodajemy zioła prowansalskie i podajemy. Makaron, pomidory, chrupiąca szałwia i czosnek...Bajka ! Koniecznie do tego pijemy duuuuuuuży kieliszek czerwonego wina i można powiedzieć ze weekend zaczął się wspaniale :)

Do tego przepisu można też dodać kilka filecików anchois bo dodadzą kolejnej genialnej warstwy smakowej ale nie jest to konieczne. Parmezan w tym przepisie jest zbędny.

Piątkowo,

Bolek

Steki z grilla marynowane ze skórką pomarańczową i rozmarynem

Jeżeli Macie ochotę na naprawdę dobry kawałek mięsa z grilla to ten przepis przypadnie wam w szczególności do gustu. Jest niesamowicie prosty a efekty końcowe czyli ochota na więcej i więcej nie kończy się :) Wykorzystałem do tego przepisu zwykły kawałek popularnej karkówki. Karkówka jest rewelacyjna na grill bo tłuszcz się wytapia a mięso dodatkowo zyskuje na smaku. No ale nie ma co opowiadać tylko wio do gotowania. Najadło się 5 osób. A wszystko to w niecałe 20 minut wraz z marynowaniem.


4 porządne i grube (ok 5 cm. grubości) kotlety wieprzowe
sok z połowy pomarańczy
gruba sól morska
garść świeżej kolendry drobno posiekanej

Marynata:
4 łyżki oliwy z oliwek
3 wyciśnięte ząbki czosnku
2 łyżki sosu sojowego jasnego
skórka z całej pomarańczy drobno posiekana
Sok z połowy pomarańczy
2 gałązki świeżego rozmarynu
Pieprz
1 łyżeczka mielonego kuminu

Kawałki mięsa lekko rozbijamy, wkładamy do miski i mieszamy z marynatą tak aby każdy kawałek porządnie się obkleił sokami i przyprawami. Wkładamy na godzinę do miski. Jeśli nie macie czasu niech będzie to przynajmniej 10 minut.

Rozgrzewamy na płycie lub gazie patelnie grillową. Patelnia musi być bardzo gorąca.
Rozkładamy na niej mięso i smażymy po około 3-4 minut z każdej strony. Kiedy przewracamy mięso na drugą stronę posypujemy je grubo mieloną solą. Nie przekładamy mięsa z jednej na drugą co chwila, bo mięso będzie twarde. Odkładamy steki na deskę i dajemy im 2-3 minuty odpocząć. To ważne bo soki (krew) przestanie się gotować i rozejdzie się po całym kotlecie. Następnie kroimy steki pod skosem na 2-3 centymetrowe paski, przekładamy na półmisek, skrapiamy sokiem z reszty pomarańczy, pieprzymy i posypujemy kolendrą.

Tak podane mięso można podać do grzanek z grilla, spagetti lub pieczonych ziemniaków.
Najprostszym dodatkiem będzie po prostu miska sałaty z winegretem.
Kiedy chcemy podać mięso z prawdziwego grilla, procedura jest taka sama jak z patelnią.

Zobaczycie że skórka z pomarańczy zrobi z waszego kotleta prawdziwego, ekskluzywnego koleżkę :)

Bolek

niedziela, 24 lipca 2011

Mozarella z chilli i wiejską kwaśną śmietaną


Wiele lat temu zobaczyłem ten przepis u Jamiego Olivera i spróbowałem. Jeśli chcecie czegoś nowego spróbować, to ten przepis będzie idealny. A goście będą zdumieni tak genialnym połączeniem. Mozarella jest sama w sobie dość mdła więc złamanie jej jakimś kontrastowym smakiem jest oczywiste. Hmmm dodatek śmietany? No jasne że tak ! sami zobaczcie. Przystawka dla 6 osób.

4 opakowania mozzarelli
1 cytryna (sok i skórka)
1 garść świeżego oregano
kilka listków szałwi pociętych w paseczki (jak nie macie to trudno)
pół litra kwaśnej 18% śmietany
2 czerwone papryczki chilli pokrojone drobno w paseczki
parę chlustów dobrej oliwy z oliwek
1 ząbek czosnku pokrojony w cienkie talarki
Gruba morska sól i grubo mielony pieprz
1 łyżeczka suszonego oregano

No to wio
W jakimś fajnym półmisku układamy porozrywane kawałki mozarelli. Polewamy je delikatnie oliwą, sokiem z cytryny, posypujemy solą, pieprzem, i układamy czosnek. Wszystko delikatnie mieszamy rękoma i układamy na półmisku.
Polewamy wszystko gęstą kwaśną śmietaną i rozprowadzamy ją łyżką aby mozarella była nią cała pokryta. Na wierzchu całość posypujemy listkami świeżego oregano, szałwią drobno posiekaną skórką z cytryny oraz chilli. Polewamy wszystko bardzo delikatnie stróżkami oliwy z oliwek i grubo mielonym pieprzem. Wkładamy jak mamy czas na godzinę do lodówki.
Podajemy do tego chrupiącą bagietkę lub grzanki. Niebo w gebie !
Możecie też dodać curry lub mielony cumin. Będzie równie ciekawie.

To genialny i prosty przepis. Połączenie i zapach mozarelli z chilli, śmietana i skórką z cytryny jest fantastyczny, a na kawałku bagietki... odjazd :-)
Mozarelle kupiłem zwykłą w supermarkecie ale jeśli traficie na prawdziwą z bawolego mleka to bierzcie ! Jest dużo droższa ale w smaku i konsystencji fantastyczna.

Dobry łyk delikatnego białego wina będzie tu pasował pysznie.

Bolek

sobota, 23 lipca 2011

Klasyczne kotlety wieprzowe z sałatką pomidorową z czosnkiem

Staram się gotować prosto. Zawsze jednak eksperymentuję trochę, a jak się miesza różne zioła i przyprawy to kłopot mam jeden. Dziecko nie je nic. Tak więc postanowiłem zrobić dziś kotlety schabowe ale ...udało mi się je zrobić inaczej. Dziecko było zadowolone i zjadło kotleta wielkości talerza :) Obiad na 3 osoby.

3 kotlety ze środkowego schabu o grubości ok 3 cm.
2 pomidory pokrojone w kostkę
2 jajka
kubek tartej bułki
5 obranych ziemniaków
sok z 1 cytryny plus otarta z niej skórka
kawałek imbiru wielkości połowy kciuka
oliwa z oliwek
oliwa z pestek winogron do smażenia
1 ząbek czosnku
pół łyżeczki suszonej bazyli
sól i pieprz

marynata do mięsa:
4 łyżki dobrej oliwy z oliwek
skórka z cytryny
pół łyżeczki tymianku, ziół prowansalskich i czerwonej słodkiej papryki
imbir starty na drobnej tarce
2 łyżki jasnego sosu sojowego

Zaczynamy.
Kotlety rozbijamy tłuczkiem.
Składniki marynaty mieszamy. Kotlety wkładamy do marynaty i dokładnie je smarujemy. Wsadzamy do lodówki na godzinę bo wtedy fajnie mięso przejdzie smakami.
Ziemniaki obieramy i gotujemy do miękkości w osolonej wodzie.
Pokrojone pomidory wkładamy do miski, dodajemy drobno posiekany czosnek, oliwę z oliwek, bazylię, sól i pieprz.

Kiedy ziemniaki dochodzą, wyjmujemy mięso, wkładamy każdego kotleta do rozbełtanych jajek, następnie do tartej bułki i kładziemy na patelnię z oliwą z pestek winogron.
Bardzo ważne jest to aby patelnia była rozgrzana. Mięso smażymy po półtorej minuty z każdej strony. Nie więcej ! Bo mięso będzie suche. Odkładamy kotlety na talerz. Odcedzamy ziemniaki, dodajemy do nich porządny kawałek masła, sok z cytryny i ew. trochę mleka i tłuczemy na gładką masę. Podajemy z czosnkowymi pomidorami.

Polecam wam ten łatwy klasyczny przepis, a wierzcie mi że dodanie mięsa do tej marynaty świetnie zrobi delikatnemu schabowi. Podanie do tego pomidorów z czosnkiem rewelacyjnie uzupełni wszystkie smaki. Zamiast ziemniaków można podać purre z selera lub młodych marchewek.
Napijcie się do tego koniecznie zimnego dobrego piwka. Nic więcej nie będzie wam potrzebne do szczęścia.

Bolek

czwartek, 21 lipca 2011

Hiszpańska tarta z chorizo i oliwkami

Tart kolejna część. Akurat zostało mi trochę chorizo i oliwek, a ciasto francuskie zawsze mam w lodówce. To na prawdę fajne i szybkie jedzenie. Jeśli jeszcze przypadkiem macie trochę sałaty albo rukoli to będziecie bardzo zadowoleni z tego połączenia :)

Użyłem dużej brytfanny bo niespodziewanie przyszli goście więc tartę trzeba był jakoś rozciągnąć. Najadło się 5 osób.





1 opakowanie ciasta francuskiego
40 deko kiełbasy chorizo pokrojonej w cieniutkie plasterki
pół litra śmietany kwaśnej 18%
3 duże cebule pokrojone w cieniutkie plasterki
4 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
3 jajka
20 deko albo 4 garście startego parmezanu
paręnaście czarnych oliwek
1 czerwona papryka
1 łyżeczka oregano, czerwonej ostrej papryki, pieprzu i mielonego kuminu
oliwa z oliwek
Otarta skórka z 1 cytryny

Do sałaty pomieszanej z rukolą wystarczy dodać trochę oliwy, soku z cytryny i soli. To absolutnie wystarczy.

Na patelnię wlewamy 2 łyżki oliwy i chorizo. Smażymy ok 5 minut aby z kiełbasy wytopił się paprykowy tłuszczyk, dodajemy pokrojoną cebulę, czosnek oraz kumin i pieprz. Smażymy całość ok 5 minut aby cebula zmiękła.
Brytfannę smarujemy oliwą, wykładamy na niej ciasto francuskie robiąc grubsze brzeżki i wkładamy do nagrzanego piekarnika (200 C) na 5 - 8 minut aby ciasto się zrumieniło.
Kiedy patelnia z cebulą i chorizo dochodzi a ciasto się przyrumienia robimy masę do polania tarty.
Śmietanę mieszamy z jajami, skórką cytryny, parmezanem, solą, oregano i ostrą papryką.
Na podpieczonym cieście rozkładamy cebulę z chorizo, zalewamy całość śmietaną i dekorujemy całymi oliwkami i papryką. Wkładamy do piekarnika na 15 minut

Podajemy z sałatą. Pycha !
B

poniedziałek, 18 lipca 2011

Pyszne grillowane papryki z makaronem ryżowym

Już tak mamy, że jak nam zasmakuje coś, w tym przypadku makaron ryżowy, to potrafimy gotować go tydzień :) Tak więc kolejny przepis na jego wykorzystanie. Tym razem z weekendu została nam pyszna grillowana papryka marynowana w oliwie i czosnku. To mega prosta kolacja a przy tym pyszna i lekka. Dziś przepis na 2 osoby :) Przygotowanie tego dania to ok 5 minut (jeśli mamy już gotowe papryki). Jeśli papryki grillujemy (najlepiej w piekarniku) zajmie wam to około 20 minut. Możemy też dodać kawałek posiekanego świeżego imbiru jeśli chcemy aby danko było bardziej orientalne, ale nie jest to konieczne.



1/3 paczki makaronu ryżowego (nie nitek)
2 czerwone papryki
1 zielona papryka
4 ząbki czosnku wyciśnięte z praski
1 garść posiekanej świeżej bazyli
1 garść posiekanego szczypioru
1 szalotka drobno posiekana w kostkę
parę chlustów dobrej oliwy z oliwek
1 rozgnieciona suszona papryczka chilli
1 łyżeczka oregano
sól i pieprz do smaku

Zaczynamy od papryk. Wkładamy je do piekarnika rozgrzanego do 220 stopni i patrzymy kiedy pojawią się na niej bąble. Kiedy bąble zaczną pękać i papryka zacznie się lekko przypalać na czarno, znaczy że jest gotowa. Grillowanie trwa około 15 minut.
Wykładamy paprykę na talerz, studzimy i obieramy ze skórki oraz wyjmujemy ogonek z pestkami.
Szalenie istotne jest to aby soki wypływające z papryk zostawić i nie wylewać ! Nadadzą sosowi rewelacyjny smak i konsystencję. Rwiemy je na paseczki, dodajemy porządną ilość oliwy z oliwek, chilli, czosnek, szalotkę oraz sól, pieprz i oregano. Mieszamy delikatnie.
Było by super aby papryki trafiły przynajmniej na godzinę do lodówki aby te wszystkie soki się przegryzły. Ale jeśli jesteśmy głodni mieszamy szybko wszystko ze sobą i gotujemy makaron :)

Makaron ryżowy wkładamy do osolonego wrzątku i próbujemy co chwila aby nie zrobiła nam się kleista mazia.
Rozgrzewamy patelnię z chlustem oliwy z oliwek, wkładamy na nią zamarynowane papryki.
Jeśli makaron jest już gotowy (powinien być idealny po ok 4 minutach) wrzucamy go do durszlaka i wsadzamy na kilka sekund pod zimna wodę aby dalej się nie gotował.
Makaron dodajemy na patelnię z paprykami i delikatnie mieszamy przez minutę.
Wykładamy na talerze. Posypujemy grubo pociętym szczypiorem i bazylią.To na prawdę proste i pyszne danko. Pamiętajcie o sprawdzaniu makaronu. Ten ryżowy jest szczególnie wrażliwy na rozgotowanie. Zatem grzecznie przy nim stoimy i sprawdzamy :)

Jak mawiała Julia Child: Bon apetit !

B

sobota, 16 lipca 2011

Genialny sos z wędzonym łososiem i makaronem ryżowym

Zostało mi sporo sosu z wczorajszego gotowania muli. Kasia nie pozwoliła mi go wylać więc trzeba było coś wymyślić. Wy pewnie sosu z muli nie macie, zatem zaczynamy od początku.
Jedzenia wystarczy dla 4 osób

1 paczka makaronu ryżowego grubego (nie nitki) 370 gr.
1 kubeczek 1/4 litra słodkiej śmietanki 30%
2 ząbki czosnku drobno posiekane
1 cebula drobno posiekana w kostkę
1 opakowanie wędzonego łososia 250 gr. pokrojonego w paseczki
1 kieliszek białego wina
1 cytryna. Sok i skórka otarta z niej
1 duży pomidor
garść posiekanych kaparów
oliwa z oliwek
pół łyżeczki tymianku i pieprzu
sól do doprawienia
garść posiekanej grubo bazyli

Najpierw robimy sos, ponieważ przygotowanie makaronu zajmie nam ok 5 minut.
Przygotujcie tylko duży garnek i zagotujcie w nim wodę.
Na patelnie wlewamy trochę oliwy, dodajemy cebulę i czosnek. Smażymy ok 5 minut, wlewamy wino i gotujemy 2 minuty. Wlewamy śmietankę, sok z cytryny i startą skórkę oraz tymianek i pieprz.
redukujemy sos ok 5 minut.
Kiedy sos się redukuje wkładamy do gorącej osolonej wody ryżowy makaron. Sprawdzamy go co minutę aby się nie rozgotował.
Kiedy makaron dochodzi, a dochodzi bardzo szybko :) do sosu dodajemy łososia, kapary i pokrojonego w kostkę pomidora i delikatnie wszystko mieszamy.
Odcedzamy makaron i wkładamy go na patelnię. Całość posypujemy bazylią i podajemy.
Danie do przygotowania w 15 minut !
Pamiętajcie, zawsze i wszystko trzeba próbować, smakować i nie bać się eksperymentować !

Bolek

Mule z winem i sokiem z pomarańczy

Znajomi dawno temu jedli mule w Paryżu i zapamiętali to jako pyszne ale i drogie danie.
Nie czekając na kolejny wyjazd do Paryża, zaprosiliśmy ich do nas na ucztę mulową. W mulach najważniejszy jest sos, bo oprócz muli genialna jest bagietka maczana w sosiku. Skorupiaki proponuję kupować w Auchan bo zawsze są, i to świeże. Muli starczy na wielką ucztę dla 4 osób.


2 paczki muli (prawie 4 kilogramy) głównie ważą skorupy
2 bagietki
2 cebule drobno posiekane w kostkę
6 ząbków czosnku pokrojonych w talarki
2 szklanki białego wina
2 szklanki śmietanki 30 %
1 pomarańcza i otarta z niej skórka
2 cytryny (jedna do przybrania)
1 łyżeczka nasion fenkułu, kurkumy, tymianku, czerwonej papryki
pół łyżeczki chilli, imbiru i czarnego pieprzu
oliwa z oliwek
odrobina cynamonu
pęczek natki pietruszki
pół pęczka kolendry

Mule wyjmujemy i wkładamy do durszlaka. Porządnie płuczemy i odstawiamy na bok.
Robimy sos.
Do garnka wlewamy ok 5 łyżek oliwy. Dodajemy cebulę, czosnek i łyżeczkę nasion fenkułu.
Smażymy ok 10 minut tak aby cebula była miękka ale nie zrumieniona. Następnie dodajemy resztę przypraw, wino, posiekaną drobno skórkę i sok z jednej cytryny i pomarańczy. Gotujemy około 3 minut aby alkohol się ulotnił i dodajemy śmietankę. Mieszamy i redukujemy sos aby stał się kremowy. Zajmie nam to około 5 minut. Sos gotowy.
Dodajemy mule i przykrywamy koniecznie przykrywką. Po 2 minutach muszle będą już otwarte, wtedy delikatnie mieszamy tak aby sos wmieszał się i wpłynął do środka skorupek. Przykrywamy i gotujemy jeszcze ok 4 minut.
Gotowe mule dużą łyżką cedzakową przekładam do dużej misy i polewamy sosem który został w garnku. Sosu zrobiło się bardzo dużo ponieważ w mulach była morska woda.
W przepisie dlatego nie pojawiła się sól !
Muszle posypujemy drobno posiekana pietruszką i kolendrą. Cytrynę kroimy na ćwiartki i układamy na muszlach dla ładnego widoku :)
Palce lizać. Będzie wam baaaaaaaaaaaaardzo smakowało. Mule wysysamy z muszli, zagryzamy bagietką maczaną w sosiku i popijamy zimnym lekko wytrawnym białym winem.
Orgia smaku, świetna zabawa, a w dzisiejszy czasach również tanie jedzenie.
Gotujcie !

Bolek

czwartek, 14 lipca 2011

ragout z rigatoni czyli kluchy z sosem :)

Kurcze jak to brzmi profesjonalnie :) Ktoś zapyta co jadłeś na kolację? Przygotowałem ragout z rigatoni. Pomyślą że jesteś profi kucharzem i spędziłeś 6 godzin w kuchni. Nic bardziej mylnego.Można to przygotować w 10 minut. To danie najlepiej zrobić jeśli mamy już gotowe uduszone lub ugotowane mięso z kurczaka, czy indyka. Świetnie nadają się do tego kawałki mięsa z rosołu. Samo mięso z rosołu jest bez smaku, ja w każdym razie nie lubię takiego czystego i mdłego smaku. Do sosu można użyć wszystkich kawałków mięsa jakie nam zostały.
Jedzenia wyszło na 4 głodne osoby.

Do dyspozycji miałem:
1 nóżkę kurczaka
1 nogę indyka
1 skrzydełko
kawałek szyjki i kupra z kurczaka

1 paczka rigatoni (rurki) 400 gram
1 duża cebula posiekana w kostkę
4 ząbki czosnku posiekane w talarki
1 pojemnik kwaśnej śmietany 18%
Pół szklanki białego wytrawnego wina
1 chochla wody z gotującego się makaronu
1 Duży pomidor
Garść porwanych listków kolendry
2 łyżeczki indyjskiej garam masali
1 łyżeczka czerwonej ostrej papryki
1 łyżeczka tymianku i bazylii
1 kostka bulionu z kurczaka
pieprz i sól do smaku
oliwa z oliwek

Do osolonego wrzątku wrzucamy makaron i gotujemy ok 10 minut tak aby był aldente. Trzeba go sprawdzać dość często.

Na patelnię wlewamy 4 łyżki oliwy z oliwek, cebulę i czosnek. Smażymy około 4 minut i wlewamy wino.Wino powinno prawie całe odparować. Dodajemy porwane kawałki mięsa i
przyprawy. Smażymy 3 minuty. Dodajemy śmietanę i kostkę bulionową. Doprawiamy solą i pieprzem jeśli trzeba. Kiedy sos jest zbyt gęsty dodajemy chochelkę wody z makaronu. Doda fajnej kremowości sosowi.
Makaron odcedzamy i dodajemy do sosu. Mieszamy i wykładamy do miski. Całość posypujemy posiekanym pomidorem i kolendrą.

Danie bardzo proste i szybkie, a połączenie delikatnego mięsa z garam masalą i papryką świetnie się komponuje. Bardzo polecam do spróbowania !

Bolek

wtorek, 12 lipca 2011

Makaron z kremowym sosem cukiniowym

No i kolejna kolacja za nami. Pyszne kluseczki rurki z kremowym sosem z cukinią.
Ważne aby cukinia była jędrna. Do tego typu sosu sprawdzają się dlatego cukinie młode i małe.
Rewelacja do zrobienia w 10 minut. Porcja na 6-7 osób

1 i 1/2 opakowania makaronu rurki
2 nieduże cukinie pokrojone w cieniutkie plasterki
4 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
2 średnie cebule
1 garść świeżej bazyli i szałwi pokrojonej dość drobno
1 pęczek szczypiorku
2 garście pokrojonych w ćwiartki pomidorków koktajlowych
1 opakowanie śmietany kwaśnej 18%
2 kostki rosołowe z kury
1 łyżeczka suszonego tymianku
1 łyżeczka nasion fenkułu (kopru włoskiego)
2 chochelki wody z gotującego się makaronu
oliwa z oliwek
pieprz

no to wio
Makaron gotujemy w osolonej wodzie tak aby był aldente.
W czasie kiedy makaron sobie bulgocze robimy sos. Na rozgrzaną patelnię dajemy 4 łyżki oliwy, czosnek i cebulę. Smażymy ok 5 minut. Dodajemy pokrojona cukinię i smażymy kolejne 3-4 minuty.
Wlewamy śmietanę, kostki bulionowe i suszony tymianek. Dodajemy dwie chochelki wody z dochodzącego już makaronu aby sos stał się kremowy dzięki skrobi. Pieprzymy i ewentualnie solimy. Zdejmujemy sos z ognia i wkładamy pokrojone świeże zioła.
Makaron odcedzamy i dodajemy do sosu.Mieszamy energicznie i wykładamy do misy.
Całość posypujemy drobno posiekanym szczypiorkiem i układamy pokrojone pomidorki.
Smakuje pysznie i wygląda ładnie. I poważnie, nie zajęło mi to więcej niż 15 minut !
Można na koniec dodać do sosu parmezan jak się ma, ale naprawdę w tym sosie nie jest potrzebny.

Buźka,
Bolek

poniedziałek, 11 lipca 2011

Świetna sałatka z bobu i pomidorów z dodatkiem fety

Siedzimy sobie u znajomych sąsiadów i pijemy winko. Głód nas opanował dziki. Więc ja wio do domu i robię super szybką pachnącą sałatkę.
Tak sobie też myślę że zawsze jest super mieć pod ręką świeże zioła. My na wiosnę zawsze wsadzamy szałwię, miętę, bazylię, tymianek i kolendrę.
Posiadanie własnych ziół jest świetną sprawą bo właśnie tak jak dziś wystarczy mieć 2-3 składniki do tego garść ziół i wszyscy są szczęśliwi. Sałatka starczyła na ok 6 osób. Zrobiłem ją w 5 minut.


1 kilogram bobu (miałem na szczęście już ugotowany i obrany - dzięki o Kasiu!)
3 pomidory
2 ząbki czosnku
6 dużych łyżek oliwy z oliwek
4 duże łyzki octu jabłkowego
1 cebula pokrojona w piórka
30 deko twardego sera typu solan (Bułgarska feta) rozkruszona
kilka listków mięty i bazyli
pieprz i sól do smaku

Bób gotujemy aldente tak aby łatwo się wyłuskiwał. Trzeba w czasie gotowania go próbować. Jest to ważne aby w środku nie zrobiła się mazia.
Pomidory kroimy w drobną kostkę, zioła siekamy nie zbyt drobno lub rozrywam je aby było szybciej.
Wkładamy wszystko do miski, wlewamy oliwę, ocet, zioła, wyciskamy z praski czosnek i pokrojoną cebulę. Ser w rękach rozkruszamy i całość mieszamy delikatnie rękoma.

Podałem ją z ciemnym chlebem, ale z bagietką też byloby pysznie.
Sałatka zniknęła bardzo szybko :)
Można dodać więcej oliwy. Jak zostanie w misce na pewno wszystko zostanie wylizane chlebem !
Pijcie do tego białe, wytrawne, schłodzone wino.

Dla tych którzy mają czas i ochotę na mięso, proponuje dorzucić trochę chrupiącego bekonu z patelni.Też jest wtedy pysznie :)

Buźka,
Bolek

niedziela, 10 lipca 2011

Steki z polędwicy z pieczonymi ziemniakami i rozmarynem

Wpadła mi wczoraj w ręce piękna polędwica wołowa.Polędwica to taki kawałek mięsa który trzeba podawać najprościej jak się da. Wydziwianie z nią nie ma sensu bo smak mięsa jest rewelacyjny sam w sobie. Do tego pieczone ziemniaki z rozmarynem lekko chrupiące i pyszna długa fasolka z winegretem. Pycha! Podam tu przepis na 4 osoby.

4 kawałki polędwicy o grubości 5cm.
ok pół kilograma ziemniaków
ok pół kilograma zielonej fasolki
6 ząbków czosnku
pół cebuli
kilka gałązek świerzego rozmarynu
pieprz i sól
oliwa z oliwek
olej ryżowy do smażenia

sos do steków
kilka ziaren zielonego pieprzu
chlust czerwonego dobrego wytrawnego wina
kilka łyżek śmietanki słodkiej 36%
sól i pieprz
1 wyciśnięty ząbek czosnku
pół łyżeczki cukru
otarta skórka z połowy cytryny

vinegret klasyczny
1/3 szklanki oliwy z oliwek
1 wyciśnięty ząbek czosnku
sok z połowy cytryny lub octu balsamicznego
1 łyżeczka musztardy dijon
pół łyżeczki soli, cukru i pieprzu
Mieszamy wszystko i gotowe!


Ziemniaki obieramy, kroimy na nieduże kawałki i gotujemy aldente w osolonej wodzie.
Kiedy będą prawie gotowe odcedzamy i wykładamy na brytfankę.
Skrapiamy je delikatnie oliwą z oliwek, dodajemy sporo świeżego rozmarynu, lekko solimy i pieprzymy, dodajemy kilka ząbków czosnku w łupinach i mieszamy aby ziemniaki pokryły się oliwą z ziołami.
Wsadzamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni na ok 15 minut aż skórka ziemniaków będzie mocno zarumieniona i chrupiąca.

Fasolkę wkładamy do zimnej wody i gotujemy w osolonej wodzie ok 10 minut.Można to zrobić w tym samym czasie kiedy ziemniaki wsadzamy do piekarnika.
Kiedy fasolka jest aldente wykładamy ją na sito.

Mięso sprawiamy, pozbywamy sie ścięgien i kroimy na grube plastry. Smarujemy delikatnie
oliwą z oliwek i wcieramy gruby czarny pieprz.
Rozgrzewamy bardzo mocno patelnię, wlewamy 3-4 łyżki oleju ryżowego i kładziemy mięso.
Smażymy po 3 minuty z każdej strony.
Mięso przekładamy do naczynia żaroodpornego i wkładamy do piekarnika na 5 minut aby doszło.

Na patelnię po smażeniu dodajemy czosnek, zielony pieprz w kuleczkach, wino i cukier. Minutę gotujemy i dodajemy śmietankę i łyżeczkę otartej skórki z cytryny.Mieszamy i redukujemy sos aby trochę zgęstniał.

Z piekarnika wyjmujemy ziemniaki i mięso.
Sos przelewamy do sosjerki.
Fasolkę z sita wkładamy do dużej miski, wlewamy winegret i pokrojoną w drobne paseczki połowę cebuli.

Steki przyprawiamy solą, sosem i delektujemy się tym klasycznym Francuskim zestawieniem.

Wyjątkowo danie proste i szybkie. Połączenie smaków bardzo klasyczne i dobre.
Ważne aby mięsa nie przesmażyć na wiór bo będzie po prostu ohydne.
Kiedy je smażymy na oleju ryżowym (ma wysoką temperaturę smażenia i się nie pali) Mięso bardzo szybko się ścina i rumieni.
Kiedy wkładamy je do naczynia żaroodpornego dochodzi w piekarniku i soki równo się rozkładają.
Tak więc stek jest fajnie przyrumieniony a w środku genialnie czerwony ale krew się już nie leje :)

Czosnek dodałem do ziemniaków w łupinach. Kiedy naciśniemy go delikatnie, wyjdzie z niego cudowna kremowa mazia. Posmarujcie nią mięso i ziemniaki...sami zobaczycie co się będzie z wami działo :)

Można też podać zieloną sałatę ale akurat mieliśmy fasolkę z targu więc zrobiliśmy ją.
Na koniec dodałem trochę cebuli bo fajnie podkręciła delikatną fasolkę i lepiej komponowała się smakowo z mięsem.

Pić dobre czerwone wino do tego!

Polecam bardzo,
Bolek

sobota, 9 lipca 2011

Fantastyczna zapiekanka kalafiorowo makaronowa

Gotowania część kolejna. Tym razem postanowiłem zrobić zapiekankę z kalafiorem. Rano byliśmy na targu i zrobiliśmy super zakupy. Więc tym bardziej naszło mnie na gotowanie. Połączenia kalafiora z makaronem koniecznie trzeba czymś przełamać bo inaczej będzie mdłe i niedobre. Tu polecam wędzony boczek i chilli czyli coś co rewelacyjnie nam pomoże w złamaniu delikatności. Świetny obiad dla 4 osób. Bardzo polecam to danie bo jest bardzo proste i szybkie do wykonania a na prawdę bardzo smaczne.


1 paczka makaronu 500 gram
1 kalafior
10 plastrów wędzonego boczku
1 duża cebula
pół litra śmietany kwaśnej 18%
5 ząbków czosnku pokrojonego w plasterki
1 mozarella
4 garście mielonego parmezanu
chlust oliwy z oliwek
2 garście świeżej szałwii
1 garść świeżej bazylii
pieprz i sól
po 2 łyżeczki tymianku i ziół prowansalskich
1 kostka bulionowa z kurczaka
1 łyżeczka mielonego peperoncino
1 mała papryczka chilli


no to wio

W osolonej wodzie gotujemy kalafiora ok 20 minut. Trzeba sprawdzać aby kalafior był miękki ale nie rozgotowany. W wodzie po kalafiorze gotujemy makaron. Ja użyłem rurek ale polecane są też świderki albo motylki. Makaron gotujemy al dente i natychmiast go hartujemy w zimnej wodzie. Kalafiora dajemy na duże naczynie do zapiekania i nożem kroimy na w miarę drobne kawałki, dodajemy zimny makaron.
Rozgrzewamy patelnię, wlewamy 2 łyżki oliwy, pokrojony w paseczki boczek, czosnek w plasterki, cebulę w drobną kostkę, dodajemy 1 zmiażdżoną suchą peperoncino i pieprz. Smażymy około 5 minut.
Następnie do kalafiora i makaronu dodajemy tę patelniową mieszankę oraz po jednej garści bazylii i szałwii oraz 2 garście startego parmezanu.

Wlewamy do dużego naczynia śmietanę, całą mozarellę, ząbek czosnku, kostkę bulionową, tymianek, zioła prowansalskie i trochę pieprzu. Miksujemy to blenderem i mieszamy z makaronem i kalafiorem, najlepiej rękoma.
Wierzch posypujemy resztą parmezanu i zdobimy liśćmi szałwii zamoczonych w oliwie oraz drobno pokrojonym chilli.

Naczynie wkładamy do piekarnika rozgrzanego na maxa na 10 minut. Bardzo dobre danie. Smak kalafiora złamany chilli i szałwią jest znakomity a konsystencja ciągnącego sera rewelacyjna !
Pić należy do tego mocno schłodzone wytrawne białe wino.

Szałwię moczymy w oliwie dzięki temu w piekarniku zrobi się chrupiąca i nie spali się.
Do śmietany dodajemy mozarellę bo nada sosowi gęstości i będzie się świetnie ciągnął. Jeśli będzie się wam wydawało że śmietana jest za gęsta dodajcie pół szklanki wody.

Buźka,
Bolek

Grilowany schab z sosem grzybowym i pęcakiem

Kurcze! Nie powinienem tutaj wpadać w zachwyt nad samym sobą ale danie to wyszło naprawdę perfekcyjnie a smak i połączenie produktów było niesamowite. Na szczęście moja żona i przyjaciele to potwierdzili:) Co zabawne jest to bardzo proste w przygotowaniu danie więc tym bardziej polecam spróbować! Podałem to danie z sałatką fasolową o której napiszę poniżej.
Gotowanie tego dania składa się z trzech etapów. Przygotowania pęcaku, sosu grzybowego i grillowania. No to wio !

1 opakowanie pęcaku 400gram
8 dużych pieczarek
1 duża cebula
8 ząbków czosnku
1 pomarańcza (sok i posiekana skórka)
1 cytryna lub limona (sok i posiekana skórka)
8 kotletów ze schabu środkowego o grubości 4-5cm.(nie rozbijamy ich !)
pół litra kwaśnej śmietany 18%
1 kostka bulionu grzybowego
1 kostka bulionu z kurczaka
oliwa z oliwek
jasny sos sojowy
1 łyżeczka mielonego kuminu,kolendry,chilli,pieprzu,tymianku
pół łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka zielonego pieprzu ze słoiczka
1 łyżeczka ostrej czerwonej papryki
1 łyżeczka ziół prowansalskich
sól

Zaczynamy od zamarynowania mięsa:
Do dużej miski wkładamy kawałki mięsa, 4 łyżki oliwy, 6 łyżek sosu sojowego, 3 wyciśnięte przez praskę ząbki czosnku, sok z wyciśniętej połowy pomarańczy oraz skórkę również z połowy pomarańczy i przyprawy, poza kurkumą. Marynujemy pół godziny. W czasie kiedy mięso będzie przechodzić smakami robimy sos grzybowy i pęcak. Mięsa nie solimy. Dopiero kiedy będzie zgrillowane.

Teraz pęcak, który będzie się gotował ok pół godziny.
Do rondla wlewamy trochę oliwy, wkładamy drobno pokrojoną cebulę, czosnek, posiekaną drobno skórkę z połowy pomarańczy i lekko szklimy. Dodajemy pęcak i zielone kuleczki pieprzu, mieszamy ok 2 minuty. Pęcak zalewamy wodą tak aby woda przykrywała go na grubość 2 palcy. Dodajemy kurkumę i kostkę bulionową z kurczaka. Gotujemy na silnym ogniu ok 5 minut a następnie mieszamy, zmniejszamy gaz na najmniejszy jaki się da, garnek zakrywamy folią aluminiową i przykrywką. Zostawiamy tak garnek na 20 minut. Pęcak genialnie wchłonie bulion i będzie sypki.

Kiedy mięso się marynuje a pęcak delikatnie bulgocze robimy sos.
Pieczarki kroimy dość grubo tak na mniej więcej 2-3cm i wkładamy na rozgrzaną patelnię z 4 łyżkami oliwy. Smażymy ok 5 minut i dodajemy całą śmietanę, pieprz, łyżeczkę ostrej czerwonej papryki, sok z cytryny oraz jej drobno posiekaną skórkę, kostkę bulionu grzybowego, zioła prowansalskie i 2 drobno posiekane ząbki czosnku.

Sos redukujemy na delikatnym ogniu i zabieramy się do grillowania.
Rozgrzewamy patelnię grillową na maxa. Kotlety z marynaty wyjmujemy i układamy na patelni jeden obok drugiego. Grillujemy kotlety po 2-3 minuty z każdej strony.

Kiedy mięso jest zgrillowane przekładamy je do naczynia żaroodpornego, zalewamy całość sosem grzybowym i wsadzamy do rozgrzanego piekarnika na 10 minut.

Pęcak przekładamy do misy,skrapiamy resztą soku z pomarańczy i oliwą z oliwek, wyjmujemy mięso z piekarnika i podajemy.
Powiem tak. Tak podana kasza z tak zgrillowanym mięsem i sosem jest po prostu genialna. Do tego podałem sałatkę z chorizo i fasoli... Wyszło to wszystko niewiarygodnie smaczne !

Spróbujcie sami koniecznie.
Bolek

Kiełbaski chorizo z fasolą i miętą

No i znowu wspaniałe gotowanie ! Orgia genialnego jedzenia.Spotkania z Reyem zawsze kończą się tak samo.Masa pysznego jedzenia...Kiedy nie wiem co ugotuję na obiad lub kolację idę do sklepu i tam nagle inspiracje same sie nasuwają.Tak też było i wczoraj.Zrobiłem kompilację różnych smaków,zapachów i konsystencji.Danie główne opiszę w kolejnym przepisie.Wracajmy jednak do sałatki!Jest pyszna i na ciepło ale równie dobra na zimno.

8 cienkich ok 10 centymetrowych kiełbasek chorizo
2 puszki białej fasoli
1 cebula pokrojona w cienki paseczki
1 duży pomidor
1 pęczek dymki
3 wyciśnięte ząbki czosnku
1 szklanka białego wina(powinno być czerwone)
1 łyżeczka kolendry(kuleczki nie mielone)
1 łyżeczka mielonej czerwonej ostrej papryki
pół wyciśniętej cytryny
Garść świeżej mięty i bazyli
oliwa z oliwek
sól i pieprz

Kiełbaski kroimy na 2-3 centymetrowe kawałki i smażymy na patelni około 10 minut aż kiełbaski puszczą soki.Dodajemy wino i mieszamy ok 2 minut aż wino lekko się zredukuje.
Fasolę z puszki wkładamy na sito i płuczemy pod zimną wodą.Dodajemy do chorizo i smażymy ok 5 minut na dużym ogniu.Wykładamy fasolę z kiełbaskami na duży półmisek i dodajemy cebulę, wyciskamy czosnek, dymkę pokrojoną w około 2 centymetrowe kawałki, pokrojonego w kostkę pomidora,oraz zioła.Skrapiamy oliwą oraz sokiem z cytryny i mieszamy, solimy, pieprzymy i odstawiamy na 10 minut aby smaki się przegryzły.Przed podaniem możemy jeszcze raz całość skropić oliwą i przybrać miętą.

Naprawdę polecam to danko ponieważ ma genialny smak i jest bardzo proste w przyrządzaniu.Można ją jeść po prostu samą ale również jako dodatek do dania głównego,które zaraz opiszę :)

Bolek

środa, 6 lipca 2011

Okra z wędzonym boczkiem

Przepis na to danie dał i pokazał mi Rey.Mój przyjaciel i wspaniały kucharz.
Okra to warzywo z rodziny dyniowatych, wyglądem przypomina mini cukinie.Rewelacyjny smak i konsystencja!
Niestety można ją głównie kupić w sklepach z żywnością azjatycką.Ale można, więc naprawdę polecam spróbować zrobić to danie.No i jest super proste!

1 opakowanie okry ok pół kilograma
1 puszka czarnej lub czerwonej fasoli(odcedzonej)
40 deko wędzonego boczku
4 ząbki czosnku pokrojone w cienkie plasterki
sok z jednej pomarańczy
sok z jednej limony
1 posiekana drobno cebula
1 kostka rosołowa (kurczak)
1 łyżeczka, cukru, soli, pieprzu kajeńskiego, gorczycy mielonej, kuminu, i kolendry.
1 papryczka chilli pokrojona w paseczki

no to wio

Okrę myjemy, odcinamy obie końcówki i kroimy w 3-4 centymetrowe kawałki i wkładamy do garnka z zimną wodą (ok. 1 litr) na 20 minut.W tym czasie Okra puści swoje soki i z wody zrobi się prawie klej ! :)

Na dużą rozgrzaną patelnię wkładamy pokrojony w kostę boczek i smażymy 5 minut.Kolejno dodajemy cebulę, czosnek oraz przyprawy i smażymy kolejne 5 minut.Następnie odlewamy połowę wody z okry i wlewamy na patelnię.Dodajemy sok z limony i pomarańczy oraz kostkę bulionową, chilli i fasolę.Dusimy dalej ok 10 minut aż okra zmięknie a sos się zredukuje.

Podawać z sypkim białym ryżem.
Gwarantuję że będziecie zaskoczeni i zachwyceni smakiem i konsystencją tego dania.
A zjedzone właśnie z jaśminowym ryżem jest po prostu niebem w gębie.

Tu, zupełnie przypadkowo, danie popijaliśmy łychą :) ale dużo lepsze było by zimne piwo!

Kebab z sosem czosnkowo-miętowym

Tak mnie wczoraj jakoś naszło na kebaba.Zjadłem całkiem przyzwoitego na mieście ale jednak temu Warszawskiemu daleko do prawdziwego tureckiego.No i ten brak jagnięciny w Polsce to jakaś dziwna sprawa.No więc zrobiłem kebaba z kurczakiem.
Polecam ten przepis bo całość zajeła mi ok 20 minut.Przepis jest na 2 głodne osoby.

Do środka pity

1 pierś kurczaka
4 placki pita
1 pomidor pokrojony drobno
4 ząbki posiekane na plasterki czosnku
20 deko żółtego miękkiego sera(najlepszy chedar)
1 mała posiekana w piórka cebula
2 łyżeczki sosu sojowego
2 łyżeczki przyprawy ,,kebab,, bardzo dobra mieszanka o dziwo firmy Kamis (same przyprawy bez żadnych ulepszaczy)
1 łyżeczka ziół prowansalskich
1 pęczek szczypiorku posiekany na ok 3 centymery
3 łyżki soku z cytryny
3 łyżki oliwy z oliwek

sos

1 kubeczek 250 gram kwaśnej 18% śmietany
poł łyżeczki soli i pieprzu
1 łyżeczka oregano
2 ząbki czosnku wyciśnięte z praski
kilkanaście drobno posiekanej mięty
1 posiekana drobno papryczka chilli

No to wio.
Pierś z kurczaka sprawiamy i kroimy w cieniutkie paseczki.Wkładamy do miseczki.
Następnie dodajemy posiekany czosnek, przyprawę ,,kebab,, sok z cytryny, zioła prowansalskie i sos sojowy.Mieszamy i odkładamy na parę minut aby mięso chwilę się pomarynowało.
W tym czasie kiedy mięso się marynuje kroimy w kostkę pomidory, cebulę, szczypiorek i trzemy ser na wiórki.

Rozgrzewamy patelnię dodajemy oliwę i wrzucamy zamarynowanego kurczaka.Smażymy na dużym ogniu 5 minut i odstawiamy patelnie na blat.
W czasie kiedy kurczak się smaży mieszamy wszystkie składniki sosu śmietanowego oraz wkładamy na 2 minuty chlebki pita do piekarnika pod grill na 2 minuty.

Wyjmujemy chlebki pita i zaczynamy je nadziewać.Na dno pity wkładamy małą garść żółtego sera, kilka kawałków kurczaka, cebulę, pomidora, sosu śmietanowego.Jeśli mamy jeszcze miejsce powtarzamy czynność.Na wierzchu posypujemy szczypiorem.

Gorąca pita i kurczak super rozpuszczają ser a reszta składników rewelacyjnie się ze sobą łączy. To jest tak z tym kebabem że zawsze jest za mało.No ale właśnie to te dobrane składniki powodują ze chcemy jeszcze i jeszcze :)
To naprawdę jest o niebo lepszy kebab niż w mieście a na dodatek jest przy tym fajna zabawa.
Czerwone lekkie wino usatysfakcjonuje nas do końca !

Bolek

wtorek, 5 lipca 2011

Fantastyczne krewetki pachnące pomarańczą i chilli

No i znowu weekend.Tym razem z przyjaciółmi na działce nieopodal Warszawy.Wraz ze mną był znakomity muzyk ale i również kucharz, Kubańczyk Rey Ceballo.Postanowiliśmy pogotować razem :)On zrobił genialne kalmary (ale to w innym przepisie napiszę) ja zabrałem się za krewetki.To super danko-przystawka do zrobienia w mig.Ilość pozwala na totalną satysfakcję dla 4 osób.

1 opakowanie (około kilograma) dużych krewetek mrożonych.
1 cytryna
1 pomarańcza
4 posiekane drobno ząbki czosnku
1 kawałek wielkości kciuka startego imbiru
1 pokrojona w cienkie paseczki papryczka chilli
1 łyżeczka zmielonych ziaren kolendry
1/2 łyżeczki zmielonego kuminu
3 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżeczki sosu sojowego
1 łyżeczkę cukru lub miodu
oliwa z oliwek
Kawałek masła(plaster ok 2 cm.grubości)
Garść świeżej kolendry lub natki pietruszki do dekoracji

Krewetki wyjmujemy na sito i rozmrażamy ok pół godziny.
Do miski wlewamy sos sojowy, cukier lub miód, otartą skórkę z cytryny i pomarańczy oraz wyciśnięty z nich sok.Dodajemy posiekany czosnek,chilli, kumin oraz starty na tarce imbir oraz zmieloną kolendrę.Do marynaty dodajemy rozmrożone krewetki i delikatnie mieszamy aby krewetki wchłaniały sosik.Odstawiamy na 10-15 minut.

Rozgrzewamy dużą szeroką patelnię, wlewamy 3 łyżki oliwy.Sos z marynaty odlewamy do miseczki a krewetki wrzucamy na rozgrzaną patelnię i smażymy ok 3 minut aż się zrumienią.Nie dłużej bo się skurczą i będą gumowate.
Krewetki odkładamy na talerz i robimy sosik.
Na patelnię wlewamy sos z marynaty, dodajemy kawałek masła i mocno go redukujemy.Kiedy sos będzie gotowy polewamy nim krewetki.Całość posypujemy świeżą kolendrą i dodatkowo jak lubimy ostro, jeszcze trochę posiekanego drobno chilli.
Do krewetek można podać lekko zgrillowaną w piekarniku bagietkę.
Palce a właściwie krewetki lizać ! Wino białe lekko schłodzone było dodatkiem przymusowym :)A widok z tarasu na rozlewisko Narwi bajkowy.

Smacznego,
Bolek

ps.Reyu było super,rybaku ;-)