No i znowu weekend.Tym razem z przyjaciółmi na działce nieopodal Warszawy.Wraz ze mną był znakomity muzyk ale i również kucharz, Kubańczyk Rey Ceballo.Postanowiliśmy pogotować razem :)On zrobił genialne kalmary (ale to w innym przepisie napiszę) ja zabrałem się za krewetki.To super danko-przystawka do zrobienia w mig.Ilość pozwala na totalną satysfakcję dla 4 osób.
1 opakowanie (około kilograma) dużych krewetek mrożonych.
1 cytryna
1 pomarańcza
4 posiekane drobno ząbki czosnku
1 kawałek wielkości kciuka startego imbiru
1 pokrojona w cienkie paseczki papryczka chilli
1 łyżeczka zmielonych ziaren kolendry
1/2 łyżeczki zmielonego kuminu
3 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżeczki sosu sojowego
1 łyżeczkę cukru lub miodu
oliwa z oliwek
Kawałek masła(plaster ok 2 cm.grubości)
Garść świeżej kolendry lub natki pietruszki do dekoracji
Krewetki wyjmujemy na sito i rozmrażamy ok pół godziny.
Do miski wlewamy sos sojowy, cukier lub miód, otartą skórkę z cytryny i pomarańczy oraz wyciśnięty z nich sok.Dodajemy posiekany czosnek,chilli, kumin oraz starty na tarce imbir oraz zmieloną kolendrę.Do marynaty dodajemy rozmrożone krewetki i delikatnie mieszamy aby krewetki wchłaniały sosik.Odstawiamy na 10-15 minut.
Rozgrzewamy dużą szeroką patelnię, wlewamy 3 łyżki oliwy.Sos z marynaty odlewamy do miseczki a krewetki wrzucamy na rozgrzaną patelnię i smażymy ok 3 minut aż się zrumienią.Nie dłużej bo się skurczą i będą gumowate.
Krewetki odkładamy na talerz i robimy sosik.
Na patelnię wlewamy sos z marynaty, dodajemy kawałek masła i mocno go redukujemy.Kiedy sos będzie gotowy polewamy nim krewetki.Całość posypujemy świeżą kolendrą i dodatkowo jak lubimy ostro, jeszcze trochę posiekanego drobno chilli.
Do krewetek można podać lekko zgrillowaną w piekarniku bagietkę.
Palce a właściwie krewetki lizać ! Wino białe lekko schłodzone było dodatkiem przymusowym :)A widok z tarasu na rozlewisko Narwi bajkowy.
Smacznego,
Bolek
ps.Reyu było super,rybaku ;-)
Nasze gotowanie to poznawanie nowych smaków, przypraw i zabawa w łączenie składników. To chwila po prostu dla nas. Wspólne gotowanie to jedyny czas w tygodniu kiedy możemy pobyć spokojnie razem. Kartki w zeszycie, w którym zapisujemy przepisy skończyły się - czas na kolejny krok. Postanowiliśmy pisać bloga aby podzielić się naszymi pomysłami. Przepisy są proste, fajne dania można przygotować w 20 minut. Po ciężkim dniu pracy wracając do domu możemy kupić 2-3 produkty i zrobić pyszny posiłek.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Krewetki boskie. Dziękujemy za przepis:)
OdpowiedzUsuń