Wróciłem właśnie z pracy. Lodówka pusta a głód jak cholera. Woda na makaron wstawiona, szybkie 2 kroki do ogródka po garść szałwi i pomidory. Już za chwilę będziecie mieć prawdziwe niebo w gębie. Kurczę to niesamowite że tak proste i dostępne produkty nie są w ogóle propagowane. Założyłem bloga aby właśnie takie przepisy tu serwować ! A na prawdę jest to dużo lepsze jedzenie niż nie jeden gówniany fast food. Przepis na 3 osoby zrobiony w 10 minut ! No to wio.
1 paczka spagetti
2 pachnące pomidory pokrojone w drobną kostkę
2 duże ząbki czosnku pocięte w plasterki
garść świeżej szałwi pociętej w grube paski
1/4 kawałka dobrego masła
chlust dobrej oliwy z oliwek
sól i pieprz grubo mielony
pół łyżeczki ziół prowansalskich
posiekana drobno skórka z cytryny (z niecałej ćwiartki)
Zaczynamy bo głód straszny :)
Wodę solimy i gotujemy. Kiedy bulknie wkładamy makaron i gotujemy aldente. Aby makaron był dobry nigdzie się nie oddalamy tylko towarzyszymy mu bezustannie i sprawdzamy co chwilę. Po około 7 minutach rozgrzewamy patelnię i wkładamy do niej masło, oliwę, szałwię, czosnek i posiekaną skórkę z cytryny. Wszystko się smaży, (około 3 minut) a my zaraz będziemy odlewać makaron. Zapachy już są genialne, więc pędem odlewamy makaron i wrzucamy go na patelnie z szałwiowo czosnkowo, cytrynowym sosem. Krótko mieszamy i wykładamy na 3 talerze.
Każdy z talerzy posypujemy po porządnej garści pokrojonych w kostkę pomidorów, solimy, pieprzymy, dodajemy zioła prowansalskie i podajemy. Makaron, pomidory, chrupiąca szałwia i czosnek...Bajka ! Koniecznie do tego pijemy duuuuuuuży kieliszek czerwonego wina i można powiedzieć ze weekend zaczął się wspaniale :)
Do tego przepisu można też dodać kilka filecików anchois bo dodadzą kolejnej genialnej warstwy smakowej ale nie jest to konieczne. Parmezan w tym przepisie jest zbędny.
Piątkowo,
Bolek
Nasze gotowanie to poznawanie nowych smaków, przypraw i zabawa w łączenie składników. To chwila po prostu dla nas. Wspólne gotowanie to jedyny czas w tygodniu kiedy możemy pobyć spokojnie razem. Kartki w zeszycie, w którym zapisujemy przepisy skończyły się - czas na kolejny krok. Postanowiliśmy pisać bloga aby podzielić się naszymi pomysłami. Przepisy są proste, fajne dania można przygotować w 20 minut. Po ciężkim dniu pracy wracając do domu możemy kupić 2-3 produkty i zrobić pyszny posiłek.
piątek, 29 lipca 2011
Steki z grilla marynowane ze skórką pomarańczową i rozmarynem
Jeżeli Macie ochotę na naprawdę dobry kawałek mięsa z grilla to ten przepis przypadnie wam w szczególności do gustu. Jest niesamowicie prosty a efekty końcowe czyli ochota na więcej i więcej nie kończy się :) Wykorzystałem do tego przepisu zwykły kawałek popularnej karkówki. Karkówka jest rewelacyjna na grill bo tłuszcz się wytapia a mięso dodatkowo zyskuje na smaku. No ale nie ma co opowiadać tylko wio do gotowania. Najadło się 5 osób. A wszystko to w niecałe 20 minut wraz z marynowaniem.
4 porządne i grube (ok 5 cm. grubości) kotlety wieprzowe
sok z połowy pomarańczy
gruba sól morska
garść świeżej kolendry drobno posiekanej
Marynata:
4 łyżki oliwy z oliwek
3 wyciśnięte ząbki czosnku
2 łyżki sosu sojowego jasnego
skórka z całej pomarańczy drobno posiekana
Sok z połowy pomarańczy
2 gałązki świeżego rozmarynu
Pieprz
1 łyżeczka mielonego kuminu
Kawałki mięsa lekko rozbijamy, wkładamy do miski i mieszamy z marynatą tak aby każdy kawałek porządnie się obkleił sokami i przyprawami. Wkładamy na godzinę do miski. Jeśli nie macie czasu niech będzie to przynajmniej 10 minut.
Rozgrzewamy na płycie lub gazie patelnie grillową. Patelnia musi być bardzo gorąca.
Rozkładamy na niej mięso i smażymy po około 3-4 minut z każdej strony. Kiedy przewracamy mięso na drugą stronę posypujemy je grubo mieloną solą. Nie przekładamy mięsa z jednej na drugą co chwila, bo mięso będzie twarde. Odkładamy steki na deskę i dajemy im 2-3 minuty odpocząć. To ważne bo soki (krew) przestanie się gotować i rozejdzie się po całym kotlecie. Następnie kroimy steki pod skosem na 2-3 centymetrowe paski, przekładamy na półmisek, skrapiamy sokiem z reszty pomarańczy, pieprzymy i posypujemy kolendrą.
Tak podane mięso można podać do grzanek z grilla, spagetti lub pieczonych ziemniaków.
Najprostszym dodatkiem będzie po prostu miska sałaty z winegretem.
Kiedy chcemy podać mięso z prawdziwego grilla, procedura jest taka sama jak z patelnią.
Zobaczycie że skórka z pomarańczy zrobi z waszego kotleta prawdziwego, ekskluzywnego koleżkę :)
Bolek
4 porządne i grube (ok 5 cm. grubości) kotlety wieprzowe
sok z połowy pomarańczy
gruba sól morska
garść świeżej kolendry drobno posiekanej
Marynata:
4 łyżki oliwy z oliwek
3 wyciśnięte ząbki czosnku
2 łyżki sosu sojowego jasnego
skórka z całej pomarańczy drobno posiekana
Sok z połowy pomarańczy
2 gałązki świeżego rozmarynu
Pieprz
1 łyżeczka mielonego kuminu
Kawałki mięsa lekko rozbijamy, wkładamy do miski i mieszamy z marynatą tak aby każdy kawałek porządnie się obkleił sokami i przyprawami. Wkładamy na godzinę do miski. Jeśli nie macie czasu niech będzie to przynajmniej 10 minut.
Rozgrzewamy na płycie lub gazie patelnie grillową. Patelnia musi być bardzo gorąca.
Rozkładamy na niej mięso i smażymy po około 3-4 minut z każdej strony. Kiedy przewracamy mięso na drugą stronę posypujemy je grubo mieloną solą. Nie przekładamy mięsa z jednej na drugą co chwila, bo mięso będzie twarde. Odkładamy steki na deskę i dajemy im 2-3 minuty odpocząć. To ważne bo soki (krew) przestanie się gotować i rozejdzie się po całym kotlecie. Następnie kroimy steki pod skosem na 2-3 centymetrowe paski, przekładamy na półmisek, skrapiamy sokiem z reszty pomarańczy, pieprzymy i posypujemy kolendrą.
Tak podane mięso można podać do grzanek z grilla, spagetti lub pieczonych ziemniaków.
Najprostszym dodatkiem będzie po prostu miska sałaty z winegretem.
Kiedy chcemy podać mięso z prawdziwego grilla, procedura jest taka sama jak z patelnią.
Zobaczycie że skórka z pomarańczy zrobi z waszego kotleta prawdziwego, ekskluzywnego koleżkę :)
Bolek
niedziela, 24 lipca 2011
Mozarella z chilli i wiejską kwaśną śmietaną
Wiele lat temu zobaczyłem ten przepis u Jamiego Olivera i spróbowałem. Jeśli chcecie czegoś nowego spróbować, to ten przepis będzie idealny. A goście będą zdumieni tak genialnym połączeniem. Mozarella jest sama w sobie dość mdła więc złamanie jej jakimś kontrastowym smakiem jest oczywiste. Hmmm dodatek śmietany? No jasne że tak ! sami zobaczcie. Przystawka dla 6 osób.
4 opakowania mozzarelli
1 cytryna (sok i skórka)
1 garść świeżego oregano
kilka listków szałwi pociętych w paseczki (jak nie macie to trudno)
pół litra kwaśnej 18% śmietany
2 czerwone papryczki chilli pokrojone drobno w paseczki
parę chlustów dobrej oliwy z oliwek
1 ząbek czosnku pokrojony w cienkie talarki
Gruba morska sól i grubo mielony pieprz
1 łyżeczka suszonego oregano
No to wio
W jakimś fajnym półmisku układamy porozrywane kawałki mozarelli. Polewamy je delikatnie oliwą, sokiem z cytryny, posypujemy solą, pieprzem, i układamy czosnek. Wszystko delikatnie mieszamy rękoma i układamy na półmisku.
Polewamy wszystko gęstą kwaśną śmietaną i rozprowadzamy ją łyżką aby mozarella była nią cała pokryta. Na wierzchu całość posypujemy listkami świeżego oregano, szałwią drobno posiekaną skórką z cytryny oraz chilli. Polewamy wszystko bardzo delikatnie stróżkami oliwy z oliwek i grubo mielonym pieprzem. Wkładamy jak mamy czas na godzinę do lodówki.
Podajemy do tego chrupiącą bagietkę lub grzanki. Niebo w gebie !
Możecie też dodać curry lub mielony cumin. Będzie równie ciekawie.
To genialny i prosty przepis. Połączenie i zapach mozarelli z chilli, śmietana i skórką z cytryny jest fantastyczny, a na kawałku bagietki... odjazd :-)
Mozarelle kupiłem zwykłą w supermarkecie ale jeśli traficie na prawdziwą z bawolego mleka to bierzcie ! Jest dużo droższa ale w smaku i konsystencji fantastyczna.
Dobry łyk delikatnego białego wina będzie tu pasował pysznie.
Bolek
sobota, 23 lipca 2011
Klasyczne kotlety wieprzowe z sałatką pomidorową z czosnkiem
Staram się gotować prosto. Zawsze jednak eksperymentuję trochę, a jak się miesza różne zioła i przyprawy to kłopot mam jeden. Dziecko nie je nic. Tak więc postanowiłem zrobić dziś kotlety schabowe ale ...udało mi się je zrobić inaczej. Dziecko było zadowolone i zjadło kotleta wielkości talerza :) Obiad na 3 osoby.
3 kotlety ze środkowego schabu o grubości ok 3 cm.
2 pomidory pokrojone w kostkę
2 jajka
kubek tartej bułki
5 obranych ziemniaków
sok z 1 cytryny plus otarta z niej skórka
kawałek imbiru wielkości połowy kciuka
oliwa z oliwek
oliwa z pestek winogron do smażenia
1 ząbek czosnku
pół łyżeczki suszonej bazyli
sól i pieprz
marynata do mięsa:
4 łyżki dobrej oliwy z oliwek
skórka z cytryny
pół łyżeczki tymianku, ziół prowansalskich i czerwonej słodkiej papryki
imbir starty na drobnej tarce
2 łyżki jasnego sosu sojowego
Zaczynamy.
Kotlety rozbijamy tłuczkiem.
Składniki marynaty mieszamy. Kotlety wkładamy do marynaty i dokładnie je smarujemy. Wsadzamy do lodówki na godzinę bo wtedy fajnie mięso przejdzie smakami.
Ziemniaki obieramy i gotujemy do miękkości w osolonej wodzie.
Pokrojone pomidory wkładamy do miski, dodajemy drobno posiekany czosnek, oliwę z oliwek, bazylię, sól i pieprz.
Kiedy ziemniaki dochodzą, wyjmujemy mięso, wkładamy każdego kotleta do rozbełtanych jajek, następnie do tartej bułki i kładziemy na patelnię z oliwą z pestek winogron.
Bardzo ważne jest to aby patelnia była rozgrzana. Mięso smażymy po półtorej minuty z każdej strony. Nie więcej ! Bo mięso będzie suche. Odkładamy kotlety na talerz. Odcedzamy ziemniaki, dodajemy do nich porządny kawałek masła, sok z cytryny i ew. trochę mleka i tłuczemy na gładką masę. Podajemy z czosnkowymi pomidorami.
Polecam wam ten łatwy klasyczny przepis, a wierzcie mi że dodanie mięsa do tej marynaty świetnie zrobi delikatnemu schabowi. Podanie do tego pomidorów z czosnkiem rewelacyjnie uzupełni wszystkie smaki. Zamiast ziemniaków można podać purre z selera lub młodych marchewek.
Napijcie się do tego koniecznie zimnego dobrego piwka. Nic więcej nie będzie wam potrzebne do szczęścia.
Bolek
3 kotlety ze środkowego schabu o grubości ok 3 cm.
2 pomidory pokrojone w kostkę
2 jajka
kubek tartej bułki
5 obranych ziemniaków
sok z 1 cytryny plus otarta z niej skórka
kawałek imbiru wielkości połowy kciuka
oliwa z oliwek
oliwa z pestek winogron do smażenia
1 ząbek czosnku
pół łyżeczki suszonej bazyli
sól i pieprz
marynata do mięsa:
4 łyżki dobrej oliwy z oliwek
skórka z cytryny
pół łyżeczki tymianku, ziół prowansalskich i czerwonej słodkiej papryki
imbir starty na drobnej tarce
2 łyżki jasnego sosu sojowego
Zaczynamy.
Kotlety rozbijamy tłuczkiem.
Składniki marynaty mieszamy. Kotlety wkładamy do marynaty i dokładnie je smarujemy. Wsadzamy do lodówki na godzinę bo wtedy fajnie mięso przejdzie smakami.
Ziemniaki obieramy i gotujemy do miękkości w osolonej wodzie.
Pokrojone pomidory wkładamy do miski, dodajemy drobno posiekany czosnek, oliwę z oliwek, bazylię, sól i pieprz.
Kiedy ziemniaki dochodzą, wyjmujemy mięso, wkładamy każdego kotleta do rozbełtanych jajek, następnie do tartej bułki i kładziemy na patelnię z oliwą z pestek winogron.
Bardzo ważne jest to aby patelnia była rozgrzana. Mięso smażymy po półtorej minuty z każdej strony. Nie więcej ! Bo mięso będzie suche. Odkładamy kotlety na talerz. Odcedzamy ziemniaki, dodajemy do nich porządny kawałek masła, sok z cytryny i ew. trochę mleka i tłuczemy na gładką masę. Podajemy z czosnkowymi pomidorami.
Polecam wam ten łatwy klasyczny przepis, a wierzcie mi że dodanie mięsa do tej marynaty świetnie zrobi delikatnemu schabowi. Podanie do tego pomidorów z czosnkiem rewelacyjnie uzupełni wszystkie smaki. Zamiast ziemniaków można podać purre z selera lub młodych marchewek.
Napijcie się do tego koniecznie zimnego dobrego piwka. Nic więcej nie będzie wam potrzebne do szczęścia.
Bolek
czwartek, 21 lipca 2011
Hiszpańska tarta z chorizo i oliwkami
Użyłem dużej brytfanny bo niespodziewanie przyszli goście więc tartę trzeba był jakoś rozciągnąć. Najadło się 5 osób.
1 opakowanie ciasta francuskiego
40 deko kiełbasy chorizo pokrojonej w cieniutkie plasterki
pół litra śmietany kwaśnej 18%
3 duże cebule pokrojone w cieniutkie plasterki
4 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
3 jajka
20 deko albo 4 garście startego parmezanu
paręnaście czarnych oliwek
1 czerwona papryka
1 łyżeczka oregano, czerwonej ostrej papryki, pieprzu i mielonego kuminu
oliwa z oliwek
Otarta skórka z 1 cytryny
Do sałaty pomieszanej z rukolą wystarczy dodać trochę oliwy, soku z cytryny i soli. To absolutnie wystarczy.
Na patelnię wlewamy 2 łyżki oliwy i chorizo. Smażymy ok 5 minut aby z kiełbasy wytopił się paprykowy tłuszczyk, dodajemy pokrojoną cebulę, czosnek oraz kumin i pieprz. Smażymy całość ok 5 minut aby cebula zmiękła.
Brytfannę smarujemy oliwą, wykładamy na niej ciasto francuskie robiąc grubsze brzeżki i wkładamy do nagrzanego piekarnika (200 C) na 5 - 8 minut aby ciasto się zrumieniło.
Kiedy patelnia z cebulą i chorizo dochodzi a ciasto się przyrumienia robimy masę do polania tarty.
Śmietanę mieszamy z jajami, skórką cytryny, parmezanem, solą, oregano i ostrą papryką.
Na podpieczonym cieście rozkładamy cebulę z chorizo, zalewamy całość śmietaną i dekorujemy całymi oliwkami i papryką. Wkładamy do piekarnika na 15 minut
Podajemy z sałatą. Pycha !
B
poniedziałek, 18 lipca 2011
Pyszne grillowane papryki z makaronem ryżowym
Już tak mamy, że jak nam zasmakuje coś, w tym przypadku makaron ryżowy, to potrafimy gotować go tydzień :) Tak więc kolejny przepis na jego wykorzystanie. Tym razem z weekendu została nam pyszna grillowana papryka marynowana w oliwie i czosnku. To mega prosta kolacja a przy tym pyszna i lekka. Dziś przepis na 2 osoby :) Przygotowanie tego dania to ok 5 minut (jeśli mamy już gotowe papryki). Jeśli papryki grillujemy (najlepiej w piekarniku) zajmie wam to około 20 minut. Możemy też dodać kawałek posiekanego świeżego imbiru jeśli chcemy aby danko było bardziej orientalne, ale nie jest to konieczne.
1/3 paczki makaronu ryżowego (nie nitek)
2 czerwone papryki
1 zielona papryka
4 ząbki czosnku wyciśnięte z praski
1 garść posiekanej świeżej bazyli
1 garść posiekanego szczypioru
1 szalotka drobno posiekana w kostkę
parę chlustów dobrej oliwy z oliwek
1 rozgnieciona suszona papryczka chilli
1 łyżeczka oregano
sól i pieprz do smaku
Zaczynamy od papryk. Wkładamy je do piekarnika rozgrzanego do 220 stopni i patrzymy kiedy pojawią się na niej bąble. Kiedy bąble zaczną pękać i papryka zacznie się lekko przypalać na czarno, znaczy że jest gotowa. Grillowanie trwa około 15 minut.
Wykładamy paprykę na talerz, studzimy i obieramy ze skórki oraz wyjmujemy ogonek z pestkami.
Szalenie istotne jest to aby soki wypływające z papryk zostawić i nie wylewać ! Nadadzą sosowi rewelacyjny smak i konsystencję. Rwiemy je na paseczki, dodajemy porządną ilość oliwy z oliwek, chilli, czosnek, szalotkę oraz sól, pieprz i oregano. Mieszamy delikatnie.
Było by super aby papryki trafiły przynajmniej na godzinę do lodówki aby te wszystkie soki się przegryzły. Ale jeśli jesteśmy głodni mieszamy szybko wszystko ze sobą i gotujemy makaron :)
Makaron ryżowy wkładamy do osolonego wrzątku i próbujemy co chwila aby nie zrobiła nam się kleista mazia.
Rozgrzewamy patelnię z chlustem oliwy z oliwek, wkładamy na nią zamarynowane papryki.
Jeśli makaron jest już gotowy (powinien być idealny po ok 4 minutach) wrzucamy go do durszlaka i wsadzamy na kilka sekund pod zimna wodę aby dalej się nie gotował.
Makaron dodajemy na patelnię z paprykami i delikatnie mieszamy przez minutę.
Wykładamy na talerze. Posypujemy grubo pociętym szczypiorem i bazylią.To na prawdę proste i pyszne danko. Pamiętajcie o sprawdzaniu makaronu. Ten ryżowy jest szczególnie wrażliwy na rozgotowanie. Zatem grzecznie przy nim stoimy i sprawdzamy :)
Jak mawiała Julia Child: Bon apetit !
B
1/3 paczki makaronu ryżowego (nie nitek)
2 czerwone papryki
1 zielona papryka
4 ząbki czosnku wyciśnięte z praski
1 garść posiekanej świeżej bazyli
1 garść posiekanego szczypioru
1 szalotka drobno posiekana w kostkę
parę chlustów dobrej oliwy z oliwek
1 rozgnieciona suszona papryczka chilli
1 łyżeczka oregano
sól i pieprz do smaku
Zaczynamy od papryk. Wkładamy je do piekarnika rozgrzanego do 220 stopni i patrzymy kiedy pojawią się na niej bąble. Kiedy bąble zaczną pękać i papryka zacznie się lekko przypalać na czarno, znaczy że jest gotowa. Grillowanie trwa około 15 minut.
Wykładamy paprykę na talerz, studzimy i obieramy ze skórki oraz wyjmujemy ogonek z pestkami.
Szalenie istotne jest to aby soki wypływające z papryk zostawić i nie wylewać ! Nadadzą sosowi rewelacyjny smak i konsystencję. Rwiemy je na paseczki, dodajemy porządną ilość oliwy z oliwek, chilli, czosnek, szalotkę oraz sól, pieprz i oregano. Mieszamy delikatnie.
Było by super aby papryki trafiły przynajmniej na godzinę do lodówki aby te wszystkie soki się przegryzły. Ale jeśli jesteśmy głodni mieszamy szybko wszystko ze sobą i gotujemy makaron :)
Makaron ryżowy wkładamy do osolonego wrzątku i próbujemy co chwila aby nie zrobiła nam się kleista mazia.
Rozgrzewamy patelnię z chlustem oliwy z oliwek, wkładamy na nią zamarynowane papryki.
Jeśli makaron jest już gotowy (powinien być idealny po ok 4 minutach) wrzucamy go do durszlaka i wsadzamy na kilka sekund pod zimna wodę aby dalej się nie gotował.
Makaron dodajemy na patelnię z paprykami i delikatnie mieszamy przez minutę.
Wykładamy na talerze. Posypujemy grubo pociętym szczypiorem i bazylią.To na prawdę proste i pyszne danko. Pamiętajcie o sprawdzaniu makaronu. Ten ryżowy jest szczególnie wrażliwy na rozgotowanie. Zatem grzecznie przy nim stoimy i sprawdzamy :)
Jak mawiała Julia Child: Bon apetit !
B
sobota, 16 lipca 2011
Genialny sos z wędzonym łososiem i makaronem ryżowym
Zostało mi sporo sosu z wczorajszego gotowania muli. Kasia nie pozwoliła mi go wylać więc trzeba było coś wymyślić. Wy pewnie sosu z muli nie macie, zatem zaczynamy od początku.
Jedzenia wystarczy dla 4 osób
1 paczka makaronu ryżowego grubego (nie nitki) 370 gr.
1 kubeczek 1/4 litra słodkiej śmietanki 30%
2 ząbki czosnku drobno posiekane
1 cebula drobno posiekana w kostkę
1 opakowanie wędzonego łososia 250 gr. pokrojonego w paseczki
1 kieliszek białego wina
1 cytryna. Sok i skórka otarta z niej
1 duży pomidor
garść posiekanych kaparów
oliwa z oliwek
pół łyżeczki tymianku i pieprzu
sól do doprawienia
garść posiekanej grubo bazyli
Najpierw robimy sos, ponieważ przygotowanie makaronu zajmie nam ok 5 minut.
Przygotujcie tylko duży garnek i zagotujcie w nim wodę.
Na patelnie wlewamy trochę oliwy, dodajemy cebulę i czosnek. Smażymy ok 5 minut, wlewamy wino i gotujemy 2 minuty. Wlewamy śmietankę, sok z cytryny i startą skórkę oraz tymianek i pieprz.
redukujemy sos ok 5 minut.
Kiedy sos się redukuje wkładamy do gorącej osolonej wody ryżowy makaron. Sprawdzamy go co minutę aby się nie rozgotował.
Kiedy makaron dochodzi, a dochodzi bardzo szybko :) do sosu dodajemy łososia, kapary i pokrojonego w kostkę pomidora i delikatnie wszystko mieszamy.
Odcedzamy makaron i wkładamy go na patelnię. Całość posypujemy bazylią i podajemy.
Danie do przygotowania w 15 minut !
Pamiętajcie, zawsze i wszystko trzeba próbować, smakować i nie bać się eksperymentować !
Bolek
Jedzenia wystarczy dla 4 osób
1 paczka makaronu ryżowego grubego (nie nitki) 370 gr.
1 kubeczek 1/4 litra słodkiej śmietanki 30%
2 ząbki czosnku drobno posiekane
1 cebula drobno posiekana w kostkę
1 opakowanie wędzonego łososia 250 gr. pokrojonego w paseczki
1 kieliszek białego wina
1 cytryna. Sok i skórka otarta z niej
1 duży pomidor
garść posiekanych kaparów
oliwa z oliwek
pół łyżeczki tymianku i pieprzu
sól do doprawienia
garść posiekanej grubo bazyli
Najpierw robimy sos, ponieważ przygotowanie makaronu zajmie nam ok 5 minut.
Przygotujcie tylko duży garnek i zagotujcie w nim wodę.
Na patelnie wlewamy trochę oliwy, dodajemy cebulę i czosnek. Smażymy ok 5 minut, wlewamy wino i gotujemy 2 minuty. Wlewamy śmietankę, sok z cytryny i startą skórkę oraz tymianek i pieprz.
redukujemy sos ok 5 minut.
Kiedy sos się redukuje wkładamy do gorącej osolonej wody ryżowy makaron. Sprawdzamy go co minutę aby się nie rozgotował.
Kiedy makaron dochodzi, a dochodzi bardzo szybko :) do sosu dodajemy łososia, kapary i pokrojonego w kostkę pomidora i delikatnie wszystko mieszamy.
Odcedzamy makaron i wkładamy go na patelnię. Całość posypujemy bazylią i podajemy.
Danie do przygotowania w 15 minut !
Pamiętajcie, zawsze i wszystko trzeba próbować, smakować i nie bać się eksperymentować !
Bolek
Subskrybuj:
Posty (Atom)


